sądy
Żurek wpadł na pomysł! Losowanie spraw już się nie podoba - chcą palcem wskazywać jacy sędziowie wydadzą wyrok
Losowanie spraw wśród sędziów miało zapobiec jakimkolwiek manipulacjom przy wyznaczaniu składu orzekającego. Minister Waldemar Żurek chce to jednak zmienić. Jest już nawet gotowy projekt rozporządzenia resortu sprawiedliwości. "Uznaniowy przydział spraw sędziom był zasadą za czasów dyktatury komunistycznej i w czasach, które po niej nastąpiły" - oceniło Stowarzyszenie "Prawnicy dla Polski" w opinii przekazanej ministrowi sprawiedliwości. Podkreślając: "Dowolne wyznaczanie dwóch sędziów do trójosobowego składu orzekającego powoduje, że mogą oni przegłosować sprawozdawcę przy podjęciu końcowego rozstrzygnięcia".
Wyroki mają wydać jedynie „właściwi” sędziowie. Selekcja w sądach pod kontrolą władzy
W warszawskich sądach od orzekania w procesach karnych ma być odsunięta bardzo duża grupa sędziów. Tych, którym politycy koalicji 13 grudnia nie ufają. To oznacza, że wyroki, ale również np. zażalenia na tymczasowe aresztowania, będą rozpoznawać jedynie ci odpowiednio wyselekcjonowani. „Ręczne sterowanie. To nie ma nic wspólnego z niezawisłością sądownictwa” – podkreśla „Codziennej” poseł Marcin Warchoł, były wiceminister sprawiedliwości.
Groźby premiera pod adresem I Prezes SN. „Za naszych rządów, von der Leyen na czołgach jechałaby do Warszawy“
W Polsce jesteśmy w trakcie kończenia budowy reżimu bezprawia - ocenił w rozmowie z red. Michałem Rachoniem na antenie Telewizji Republika były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Polityk podkreślił hipokryzję unijnych organów, które w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy krytykowały Polskę za rzekomy brak praworządności. Jego zdaniem, gdyby to poprzedni rząd podejmował działania z tak rażącym naruszeniem przepisów, to szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, do Warszawy "jechałaby na czołgach".