Roman Giertych
Giertych na świętokrzyskiej liście PO. Działacze partii nic o tym nie wiedzieli?! „Nie rozmawiano z nami”
Informacja, że Roman Giertych znajdzie się na listach Koalicji Obywatelskiej do Sejmu RP, była niemałym zaskoczeniem na polskiej scenie politycznej. Tak samo przyjęli to działacze świętokrzyskiej PO, bo to właśnie z ich listy zostanie wystawiony Giertych. Jak twierdzą tamtejsi działacze partii - decyzja ta nie była z nimi konsultowana. Oceniają jednak, że jest to decyzja „pragmatyczna”. - Jesteśmy elastyczni, PO zależy na „optymalizacji wyniku wyborczego” - twierdzą.
Zablokował KPO, to i odblokuje? Tusk składa obietnicę: Zrobię to dzień po wygranych wyborach
"Składam tu, w Sopocie, uroczyste przyrzeczenie, że dzień po wyborach pojadę i odblokuję pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy i wszyscy to odczujemy" - powiedział lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. W Sopocie Tusk powiadomił także, że na listach PO w województwie świętokrzyskim wystawiony zostanie Roman Giertych, który "podczas kampanii rozliczy bardzo dokładnie" Jarosława Kaczyńskiego.
Giertych na aucie oskarża Lewicę. A.M. Żukowska dla Niezalezna.pl: Nikt nie chciał podżyrować jego startu
Roman Giertych ostatecznie pożegnał się z możliwością kandydowania do Senatu w ramach tzw. paktu senackiego. Winą obarczył Lewicę, która miała się temu ostro sprzeciwiać, jednak jak wynika z naszych ustaleń, nie tylko Lewica nie chciała firmować jego wyborczej przygody. - Widać, że nikt nie chciał wziąć na siebie tej odpowiedzialności, a oczywiste jest, że na pewno nie zrobiłaby tego Lewica. Nikt nie chciał podżyrować jego udziału w pakcie senackim – powiedziała nam poseł Anna Maria Żukowska, komentując pretensje Giertycha.