deficyt budżetowy
Gigantyczne zadłużenie, kryzys, a potem euro? “Zadłużą nas bardziej niż wszystkie rządy od 1990 r. włącznie"
Nie można wykluczyć, że rządzącej koalicji chodzi o świadome gigantyczne zadłużenie, które mogłoby wywołać kryzys. I - jak mówił już parokrotnie były prezes NBP Marek Belka - ponieważ społeczeństwo generalnie jest przeciwko euro, to tylko jakiś gigantyczny kryzys może na tyle wstrząsnąć Polakami, żeby uznali, że w strefie euro będą chronieni. Być może o to właśnie chodzi rządzącym - ocenił poseł Zbigniew Kuźmiuk (PiS), komentując opublikowane w poniedziałek dane Ministerstwa Finansów. Zdaniem parlamentarzysty, rządząca koalicja w czasie 4-letniej kadencji zadłuży Polskę w większym stopniu niż “wszystkie rządy od 1990 roku do roku 2023 włącznie”.
Alarmujący deficyt finansów publicznych. Zbigniew Kuźmiuk: możliwe cięcia wydatków i programów społecznych
Spodziewam się w połowie roku nowelizacji budżetu państwa z urealnieniem dochodów, ale to będzie oznaczało także cięcia wydatków i niestety, być może to będzie dotyczyło programów społecznych i – nie daj Boże – także wydatków na zbrojenia – ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl poseł (PiS) Zbigniew Kuźmiuk, komentując niepokojące informacje GUS. Dodał, że gdyby doszło do wszczęcia wobec Polski procedury nadmiernego deficytu, „oszczędności musiały by być drastyczne”.
Deficyt znacznie niższy od zakładanego. #DobraZmiana
Z najnowszych informacji przekazanych przez minister finansów Teresę Czerwińską wynika, że deficyt budżetowy za rok 2017 wyniesie poniżej 30 mld zł i będzie znacznie niższy od sumy zapisanej w ustawie budżetowej na 2017 rok. Wówczas zakładano deficyt nawet na poziomie 59,5 mld zł.