Kamil Stoch przyznał, że czuje się zawiedziony po zajęciu przez Polskę czwartego miejsca w drużynowym konkursie skoków w narciarskich mistrzostwach świata, ale nie zamierza robić z tego tragedii. "To nie jest koniec świata" - podkreślił.
Polscy skoczkowie bez medalu zakończyli pierwszy konkurs Mistrzostw Świata w skokach narciarskich. Mistrzem świata został Markus Eisenbichler, a najlepszy z biało-czerwonych był Kamil Stoch, zajął piąte miejsce. Stoch bardzo dobrze skoczył w drugiej serii, lecz nie udało mu się doskoczyć do podium.