Rywalizujący w chodzie na 50 km Chinka Liang Rui i Japończyk Yusuke Suzuki zdobyli w Dausze złote medale lekkoatletycznych mistrzostw świata. Zawody rozgrywane były w ekstremalnych warunkach pogodowych. Najlepszy z Polaków Rafał Augustyn ukończył konkurencję na 13. pozycji. Stracił do triumfatora ponad 16 minut. Podczas rywalizacji doszło do kolejnego skandalu na tych mistrzostwach. Sędziowie narazili zdrowie naszego zawodnika nakazując mu pokonanie dodatkowego dystansu.
Takich mistrzostw świata w lekkoatletyce jeszcze nie było. Na dworze 40 stopni, klimatyzacja na stadionie, maraton o północy i jesienna pora - nic dziwnego, że wielu uważa czempionat globu w Dausze za imprezę cudów. Polacy szans na medale upatrują w kole i na skoczni.
Na światowym poziomie stał finał mistrzostw Polski w biegu na 400 m. kobiet. Złoto w Radomiu wywalczyła Iga Baumgart-Witan wynikiem 51,46, a aż cztery zawodniczki pokonały ten dystans poniżej 52 s. Minimum na igrzyska w Tokio wypełniła w rzucie młotem Malwina Kopron – 73,95.