Wciąż nie milkną echa afery w Szpitalu Południowym, gdzie młody lekarz i radny KO, Dawid Kacprzyk, zarobił przez rok bajońskie sumy, łącząc etaty w kilku placówkach i koordynując - mimo braku specjalizacji - prace Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Prokuratura wciąż zwleka z wezwaniem Kacprzyka na przesłuchanie w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Jak dotąd jedyną osobą wezwaną do prokuratury do złożenia zeznań był dr Emil Jędrzejowski, który zdecydował się powiedzieć wprost jak wyglądała sytuacja w placówce medycznej.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Jednocześnie - młody lekarz rozbija się po Warszawie swoim porsche, inkasując mandaty i punkty karne.
Trudno wierzyć, by działalność radnego-lekarza istniała bez politycznej "kryszy" i mecenatu.
NIL: Zrobił bardzo złe wrażenie
Dziś portal zero.pl opisuje, jak senator KO, Agnieszka Gorgoń-Komor oraz radny z Bielska-Białej Klaudiusz Komor, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej - małżeństwo związanych z partią rządzących lekarzy - aktywnie budowało karierę Kacprzyka.
Według ustaleń dziennikarz radny Komor, jako wiceszef NIL, chciał "włączyć Kacprzyka w pracę samorządu" lekarskiego, jednak akcja skończyła się fiaskiem po spotkaniu młodego lekarza z kilkoma osobami z NIL, na których "zrobił bardzo złe wrażenie". Kacprzyk miał w tych rozmowach m.in. "powoływać się na znanych polityków", krytykować innych lekarzy oraz wskazywać na polityczne wpływy.
Komor twierdzi, że spotkanie z kierownictwem NIL miało dotyczyć stworzenia "przedszkola dla dzieci lekarzy".
Zero.pl uważa, że Komor jako wiceprezes NIL odpowiedzialny za pion kontaktów z mediami miał polecać Kacprzyka także do występów w telewizji publicznej. Często aktywność medialna młodego lekarza miała pokrywać się z jego dyżurami w szpitalach.
Dziennikarze ustalili, że Dawid Kacprzyk miał również kontaktować z małżeństwem Komorów w kwestiach stricte medycznych. Małżonkowie jednak nie uważają się za promotorów młodego medyka.
Nazwisko żony radnego Komora, Agnieszki Gorgoń-Komor, pojawia się przy inicjatywach naukowych, w których brał udział Dawid Kacprzyk.
Kariera naukowa pod egidą Komorów?
Pisał o tym obszernie już Piotr Nisztor na łamach "Gazety Polskiej".
Kacprzyk miał bowiem plan zdobycia doktoratu. W naukowych czasopismach pojawiły się cztery artykuły, których był współautorem. Jeden z nich stworzył m.in. z Agnieszką Gorgoń-Komor, a także Arturem Krawczykiem, byłym już prezesem Szpitala Południowego w Warszawie.
Również wówczas senator przekonywała, że ani ona, ani jej mąż, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej, nie wspierali kariery lekarskiej Kacprzyka. Przyznała jednocześnie, że pomagała Kacprzykowi jako "młodszemu koledze" w sprawach medycznych.
"Gazeta Polska" informowała także o spotkaniu Kacprzyka z prezesem NIL, Łukaszem Czarneckim, w którym brali udział małżonkowie Komorowie.
Z NIL współpracowała senator Gorgoń-Komor, m.in. przy organizacji konferencji „Save a Life” jako przedstawicielka Polskiego Towarzystwa Lekarskiego i senator RP. Zaangażowany w jej przygotowanie był też Kacprzyk.
„W ramach współorganizacji konferencji »Save a life« brał udział w części spotkań organizacyjnych jako radny miasta stołecznego Warszawy (miasto stołeczne udzieliło wydarzeniu patronatu honorowego)”
– poinformowała Iwona Kania z NIL.