Portal fakt.pl opublikował zdjęcia, z których wynika, że Dawid Kacprzyk - główny bohater afery w Szpitalu Południowym - jest w Warszawie. Młody milioner był widziany we wtorek na ulicach stolicy w swoim Porsche Panamera.
Polsat News ustalił, że młody lekarz przekroczył prędkość w terenie zabudowanym i został przez policję ukarany mandatem oraz trzema punktami karnymi.
Prokuratura wciąż zwleka z wezwaniem Kacprzyka na przesłuchanie w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Jak dotąd jedyną osobą wezwaną do prokuratury do złożenia zeznań był dr Emil Jędrzejowski, który zdecydował się powiedzieć wprost jak wyglądała sytuacja w placówce medycznej.
Waldemar Żurek jeszcze w czerwcu przyznał, że "prokuratura nie wie, gdzie jest", ale nie sądzi, że się ukrywa.
Dzisiaj - na marginesie popołudniowej konferencji prasowej - o tę sprawę zapytany został Donald Tusk.
Szef rządu, nie kryjąc uśmiechu, stwierdził, że "chyba go w końcu wezmą".
Na pytanie dziennikarza, czy prokuratura go znajdzie, Tusk odparł: "Na pewno".
Całą sytuację uchwyciła kamera TV Republika.
Premier @donaldtusk o Dawidzie Kacprzyku, który rozbija się po Warszawie luksusowym samochodem. Na pytanie, premier z uśmiechem na twarzy odpowiada:
— Daniel Śmieciński (@d_smiecinski) August 13, 2026
▪️„Chyba go wezmą w końcu”
Prokuratura go znajdzie?
▪️„Na pewno”@PK_GOV_PL, Polacy czekają na sprawiedliwość.@RepublikaTV pic.twitter.com/QKwkQjkTjq