Łódzcy policjanci w komendy wojewódzkiej zatrzymali 50-letniego mieszkańca powiatu brodnickiego. Jest on podejrzewany w związku z zabójstwem mężczyzny, którego zwłoki ujawniono w lesie pod Sieradzem w styczniu 1994 roku. Druga sprawa to szczególnie zuchwała kradzież z włamaniem do jednego z lokali w Brodnicy w lipcu br. Szkody szacowane są na blisko 150 tys. złotych. Sąd zdecydował o aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące.
Tragiczna historia rozegrała się 14 stycznia 1994 roku, gdy zostały odnalezione zwłoki nieznanego mężczyzny.
"Ciało było częściowo ukryte pod ziemią i ściółką leśną. Na miejscu zabezpieczono liczne ślady kryminalistyczne oraz odzież należącą do ofiary. Już od chwili ujawnienia zwłok w styczniu 1994 roku nie było żadnych wątpliwości, iż doszło do zabójstwa mężczyzny i ukrycia jego ciała" - czytamy w komunikacie policji.
Śledczym nie udało się ustalić ani sprawcy, ani tożsamości ofiary. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało jednoznacznie, że zamordowany mężczyzna w ostatnim okresie swojego życia - połowy listopada 1993 roku mógł przebywać w powiecie brodnickim.
Wszystkie osoby, które rozpoznają mężczyznę ze zdjęcia lub posiadają wiedzę na temat okoliczności jego śmierci proszeni są o kontakt z Prokuraturą Okręgową w Sieradzu lub Komendą Wojewódzką Policji w Łodzi.
Ujęto sprawcę
Przełom ws. sprawcy nastąpił również niedawno - dzięki danym zebranym z ubrań ofiary ustalono profil genetyczny sprawcy. Został zatrzymany 23 lipca br. W chwili popełnienia zarzucanej mu zbrodni zabójstwa miał 17 lat. Grozi mu nawet 25 lat pozbawienia wolności.
"W przeszłości podejrzany był już wielokrotnie karany za brutalne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz przeciwko mieniu i odbywał wieloletnie kary pozbawienia wolności. Przed zatrzymaniem mężczyzna ukrywał się w terenie leśnym z obawy przed odpowiedzialnością za dokonaną na początku lipca 2026r. szczególnie zuchwałą kradzież z włamaniem" - przekazał łódzka komenda.