Portal Goniec ujawnił w poniedziałek nagrania z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w sprawie "dwóch wież". Jak pisaliśmy wczoraj, dostęp do tych materiałów miał poza prokuraturą wyłącznie Roman Giertych.
Reakcja prokuratury i samorządu adwokackiego
Prokuratura Okręgowa w Warszawie – jak poinformował we wtorek portal Niezalezna.pl jej rzecznik Piotr Antoni Skiba - skierowała pismo do rzecznika dyscyplinarnego Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie o rozważenie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec mec. Giertycha. Jak dodał, śledczy w dokumencie zawarli argumentację „w oparciu o wstępne ustalenia w ramach czynności sprawdzających”.
Sprawą mec. Giertycha zajmuje się od poniedziałku, na wstępnym etapie, rzecznik dyscypliny Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie Anna Mika-Kozak. Podjęła decyzję o wszczęciu postępowania sprawdzającego „w związku z medialnymi informacjami” oraz informacjami z mediów społecznościowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Ma ono ustalić czy dalej sprawą nie zająć się już w ramach postepowania dyscyplinarnego.
Rzecznik zwróci się do prokuratury o dokumentację i dowody potwierdzające winę adwokata. Weźmie też pod uwagę pismo przesłane do instytucji we wtorek przez śledczych.
Bez zgody
Prokuratura Okręgowa nie wyraziła zgody na publikowanie jakichkolwiek materiałów z akt postępowania ws. dwóch wież. Płyta z nagraniem z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego stanowi załącznik do protokołu z przesłuchania tego świadka. Na początku tej czynności wszystkie strony były informowane, że publikowanie jakichkolwiek informacji z tego protokołu, bez zgody prokuratury może stanowić naruszenie art. 241 Kodeksu karnego.
Podejrzany nielegalnego wycieku jest mec. Roman Giertych reprezentujący austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. O elektroniczny dostęp do całości akt złożył tylko i wyłącznie jego kancelaria.
O sprawie została poinformowana referent sprawy prok. Małgorzata Seroczyńska. Trwają czynności sprawdzające dotyczące naruszenia art. 241 Kodeksu karnego. Dotyczy naruszenia tajemnicy postępowania.
Sprawa została właśnie przekazana Prokuraturze Regionalnej w Warszawie.