Wielkopolska, odkrywka Jóźwin II B - to właśnie ona przez dekady wydobycia obniżała poziom wód gruntowych w całej okolicy. Zjawisko znane jako lej depresji sprawiało, że woda, która w naturalnych warunkach zasilałaby pobliskie jeziora, odpływała w stronę kopalni.
W przypadku akwenów położonych najbliżej odkrywki wpływ leja depresji był, jak tłumaczy dr Bogumił Nowak, hydrolog i limnolog zajmujący się tym regionem, jednym z głównych powodów spadku poziomu wody.
Teraz role mogą się odwrócić
Wydobycie na Jóźwinie II B już zakończono. Na przełomie października i listopada 2024 roku ruszył proces zalewania wyrobiska. Docelowo ma tam powstać zbiornik o powierzchni 840 hektarów i pojemności około 240 milionów metrów sześciennych wody, obejmujący teren gmin Kleczew i Wilczyn.
Aktualnie wyrobisko systematycznie się wypełnia. A to oznacza, że podnosi się także poziom wód gruntowych. To z kolei może stopniowo odbudować naturalne przepływy wód podziemnych w regionie.
Zmniejszające się oddziaływanie leja depresji może w kolejnych latach pomóc w odbudowie poziomu wody w części jezior. Eksperci wskazują, że efekt ten najszybciej odczują akweny leżące najbliżej wyrobiska, czyli jeziora: Wilczyńskie, Budzisławskie, Suszewskie i Kownackie.
Nie każde jezioro poczuje to od razu
Największe i najbardziej znane jezioro regionu, Niedzięgiel w Skorzęcinie, wciąż utrzymuje się na bardzo niskim poziomie, a według ekspertów sytuacja należy do najtrudniejszych od początku pomiarów prowadzonych od 1975 roku. Tu poprawa może przyjść z opóźnieniem sięgającym od kilku do kilkunastu miesięcy, może nawet ponad roku.
Wpływ kopalni jest tu tylko jednym z kilku czynników. Według szacunków dr. Nowaka, w przypadku tego konkretnego jeziora może on odpowiadać za około 20 procent problemu. Znaczenie mają również zmiany klimatu, mniejsze opady i większe parowanie oraz pobór wód na potrzeby komunalne i rolnicze.
Hydrolodzy podkreślają, że odbudowa stosunków wodnych to proces wieloletni. Samo wypełnienie wyrobiska nie oznacza natychmiastowego powrotu dawnych poziomów wody.
Ten region już to widział
To nie pierwszy raz, gdy w tej części Wielkopolski dawna kopalnia zamienia się w zbiornik wodny. W okolicach Konina powstało już kilka jezior utworzonych w miejscach dawnych odkrywek węgla brunatnego, zmieniając krajobraz regionu, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu wyglądał zupełnie inaczej.
Jóźwin II B ma być największym z nich pod względem pojemności. Dla porównania, Jezioro Powidzkie, dotychczasowy rekordzista regionu, mieści 130 milionów metrów sześciennych wody, czyli niemal połowę tego, co ma pomieścić docelowo nowy zbiornik.