Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Niemiecki ambasador bacznie obserwował obrady polskiego Sejmu. "Premierze, proszę wstać z kolan"

"Śledziliśmy debatę SAFE w Sejmie. Zaskakujące kontrowersje wokół programu o wartości 150 miliardów euro, z którego Polska otrzymuje lwią część z 44 miliardów euro" - napisał wczoraj na platformie X ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger. Dyplomata przyglądał się wczorajszym obradom polskiego Sejmu, komentując je ochoczo w mediach społecznościowych. Na zachowanie Bergera zareagowała polska prawica.

Autor:

Kilka dni temu Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, przedłożony przez Ministra Obrony Narodowej. Projekt ma umożliwić Polsce wykorzystanie pieniędzy z unijnego programu SAFE, ale w ramach pożyczki. Polska złożyła wniosek o pożyczkę w wysokości ponad 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. 

Opozycja obawia się, że pieniądze trafią głównie do przemysłu zbrojeniowego we Francji i Niemczech, a także krytykuje brak przejrzystości projektów finansowanych z SAFE

Podczas czwartkowych prac w Sejmie nad tym projektem liczne poprawki zgłosili do niego posłowie klubu PiS, lecz nie zyskały one pozytywnej rekomendacji sejmowych komisji. Poparcie dla projektu wyrazili przedstawiciele ugrupowań koalicyjnych - PSL, Polski 2050 i Lewicy; sprzeciw wyrażali m.in. politycy Konfederacji i KKP, jak również Jarosław Sachajko i Marek Jakubiak, według których SAFE to zagrożenie dla suwerenności budowy polskiego bezpieczeństwa, a także olbrzymi dług zaciągany przez państwo polskie. 

Tego samego dnia rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz rozpoczęli prace nad poprawkami do tego projektu. Mają one dotyczyć m.in warunków udzielenia i spłaty pożyczki w ramach SAFE. W środę program SAFE był jednym z trzech tematów zwołanej przez prezydenta Karola Nawrockiego Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Sejm przyjął ustawę

Dziś Sejm przyjął ustawę wdrażającą program SAFE. Głosowało 439 posłów. "Za" opowiedziało się 236 posłów, "przeciw" było 199, a od głosu "wstrzymało się" 4 parlamentarzystów. Teraz ustawa trafi do prezydenta Karola Nawrockiego, który ma 21 dni na podjęcie decyzji.

Tym samym, Sejm odrzucił wszystkie poprawki zgłoszone przez PiS w Senacie.

Co w Sejmie robił niemiecki ambasador?

Wczorajszym obradom Sejmu, szczególnie dwóm dyskusjom - dotyczącej SAFE oraz ustawy o statusie "osób najbliższych", przyglądał się ambasador Niemiec - Miguel Berger. Komentował je na bieżąco. 

Śledziłem debatę SAFE w Sejmie. Zaskakujące kontrowersje wokół programu o wartości 150 miliardów euro, z którego Polska otrzymuje lwią część z 44 miliardów euro. SAFE ma na celu wzmocnienie europejskich zdolności obronnych. Biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji, nie ma czasu do stracenia.

– napisał Berger na platformie X. Nie wspomniał jednak, że miliardy, o których mowa to kredyt, a nie darowizna. 

To jednak nie wszystko. Drugi wpis poświęcił ustawie o statusie "osób najbliższych".

Godność i bezpieczeństwo, pewność prawna dla obywateli w związkach jednopłciowych. W Sejmie z innymi dyplomatami, aby okazać wsparcie dla Katarzyny Kotuli i projektu ustawy o „statusie osób najbliższych”.

– brzmi treść wpisu.

Polska prawica reaguje

"Zaangażowanie" niemieckiego ambasadora spotkało się z reakcją polityków opozycji. 

"Symbolicznie! Niemiecki Ambasador pilnuje w polskim parlamencie jak przebiega proces legislacyjny ustawy wdrażającej niemiecki kaganiec pn.: SAFE... Panie ambasadorze, skoro program SAFE jest taki wspaniały to dlaczego Pana kraj nie zdecydował się z niego skorzystać ?"

- skomentował rzecznik PiS Rafał Bochenek. 

Dariusz Metecki, poseł PiS ocenił: "Niemiecki ambasador w Sejmie nadzoruje program SAFE - czyli ogromne środki dla niemieckiego przemysłu, wycięcie możliwości zakupów uzbrojenia w USA. Ten program to ZDRADA! Oddanie polskiego bezpieczeństwa w niemieckie ręce!".

"Ambasador Niemiec- podobnie jak jego koledzy z KO - mówi o „otrzymaniu” środków z SAFE. Tymczasem chodzi o wielomiliardową pożyczkę, nie wiadomo na jakich warunkach, i nie są to żadne dodatkowe pieniądze. Jedno jest pewne, będą one objęte warunkowością. Zagrożenie ze strony Rosji jest realne, ale to polityka Niemiec oraz usłużnych im polityków, takich jak Donald Tusk, przez lata umożliwiała imperialną politykę Putina. Transferowanie miliardów euro do Kremla pozostanie ich hańbą"

- wskazał Andrzej Śliwka z PiS. 

a

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, x.com

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane