Po tych wydarzeniach, które odbyły się w Sejmie trzeba ustalić fakty, a te fakty wyglądają w sposób następujący. Pan prezydent żadną miarą nie uznaje tego, co zdarzyło się dziś w Sejmie za ślubowanie. To można jedynie nazwać farsą polityczną albo groteską, jakimś teatrem politycznym - powiedział podczas oświadczenia dla mediów szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Podczas składania kolejnych pseudoślubowań polityk PiS Łukasz Kmita w Sali Kolumnowej zwracał uwagę obecnym, że na sali nie jest obecny prezydent Polski. "Ale nie ma prezydenta" - powiedział, co na chwilę zatrzymało Magdalenę Bendkowską, która ponownie składała ślubowanie.
W Sejmie ma się odbyć happening z udziałem niezaprzysiężonych przez prezydenta Karola Nawrockiego kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Mają oni "ślubować"... przed Włodzimierzem Czarzastym. "Zapisy ustawy są jasne - przyrzeczenie musi być złożone wobec prezydenta, a nie wobec marszałka Sejmu. Byłaby to czynność fikcyjna i nieważna. Co to oznacza? Postępujący chaos!" - mówił w TV Republika były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.