Pseudoślubowanie sędziów w Sejmie
W Sejmie odbyło się dziś pseudoślubowanie nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w którym wzięli udział między innymi przedstawiciele koalicji 13 grudnia - marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, marszałek Senatu, Małgorzata Kidawa-Błońska, a także niektórzy byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego, w tym Andrzej Zoll, Marek Safjan i Jerzy Stępień.
Sędziowie uzurpatorzy zanieśli akty pseudoślubowania do Kancelarii Prezydenta, a następnie udali się do budynku Trybunału Konstytucyjnego.
O szczegółach wizyty sędziów opowiedział na konferencji prasowej Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego.
Dzisiaj spotkałem się z dwoma sędziami Trybunału Konstytucyjnego i czterema osobami, które zostały wybrane na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wszystkim sześciorgu pogratulowałem wyboru przez Sejm RP, bo to jest duże wydarzenie dla każdej osoby, którą Sejm wybierze na sędziego. Następnie odbyłem spotkanie z dwójką sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta. Muszę z satysfakcją poinformować, że Państwo sędziowie objęli stanowiska sędziów. Zostały im przydzielone sprawy. Jutro otrzymają oni sprawy, głównie skargi konstytucyjne, aby mogli zająć się rozpatrywaniem najważniejszych dla Polaków spraw związanych z prawami i wolnościami. Sędziowie zapoznali się ze swoimi gabinetami. Usiedli w swoich gabinetach jako sędziowie TK
– zrelacjonował.
Dodał też, że z każdą z pozostałej czwórki osób wybranych na sędziego odbył indywidualne spotkanie.
Każdemu z nich przekazałem, iż niestety nie mogę uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego TK, albowiem nie zostałem poinformowany przez pana prezydenta o tym, że złożyli ślubowanie wobec jego osoby. Takie ustalenie muszę mieć, aby uznać, że ktoś nawiązał stosunek służbowy sędziego TK. Wydarzenia, które miało dzisiaj miejsce w Sejmie, nie mogę uznać za złożenie ślubowania wobec pana prezydenta – chyba, że pan prezydent poinformuje mnie, iż takie spotkanie w Sejmie on uzna za złożenie ślubowania wobec niego. W innym przypadku nie mogę tego zrobić i nie mogę uznać, że nawiązali oni stosunek służbowy
– zadeklarował.
Prezes TK podkreślił, iż "w związku z powyższym nie jest w stanie uznać, iż mogą oni objąć obowiązki sędziego Trybunału Konstytucyjnego".
Nie jestem w stanie im przydzielić spraw, ani zapewnić obsługi czy też gabinetów. Oczywiście, jak każdy z obywateli RP mają oni prawo przychodzić do Trybunału Konstytucyjnego, spotykać się w bibliotece, składać pisma w biurze podawczym. Jeśli zmieni się ta sytuacja formalno-prawna i pan prezydent przyjmie ślubowania od osób wybranych na stanowiska sędziego lub zajdzie inna okoliczność wynikająca z decyzji samego Trybunału Konstytucyjnego, to także Państwo i oni sami się o tym dowiedzą
– poinformował.
"Osoby, które wybrano na stanowiska sędziów, podjęły najgorszą decyzję z możliwych"
Święczkowski wskazał też, że "dzisiejsze wydarzenie, które miało miejsce w Sejmie, ocenia negatywnie".
Uważam, że te osoby, które wybrano na stanowiska sędziów, podjęły najgorszą decyzję z możliwych biorąc udział w pewnym występie, spektaklu medialnym zorganizowanym na potrzeby polityków. Ja staram się trzymać Trybunał Konstytucyjny jak najdalej od polityków i od wykorzystywania TK w bieżącej walce politycznej. Każdy z nas jest obywatelem RP i może robić, co uważa za stosowne. To nie ma żadnego związku z tym, z czym ja jestem związany. Ja jestem związany z konstytucją i ustawami dotyczącymi statusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego a także trybu działania tegoż Trybunału Konstytucyjnego. W związku z powyższym czworo tych państwa nie objęło dzisiaj urzędu, nie nawiązało stosunku służbowego
– podsumował.
"Nie zostałem zaproszony na ten spektakl do Sejmu"
Prezes TK został zapytany przez reportera Republiki Wojciecha Szymczaka, jakie działania planuje podjąć jeśli uzurpatorzy będą rościć sobie prawo do bycia sędzią TK.
Każdy obywatel RP ma prawo przychodzić do Trybunału Konstytucyjnego. To nie jest zamknięta twierdza. Jest biblioteka, biuro podawcze. Każda z tych osób może w TK się pojawiać. Nie są oni sędziami TK, nie będą wykonywać obowiązków sędziów TK do czasu, kiedy nie złożą ślubowania wobec pana prezydenta i pan prezydent mnie o tym poinformuje
- odparł Święczkowski.
Prezes TK zwrócił też uwagę na fakt, iż nie został zaproszony na pseudoślubowanie w Sejmie.
Nie zostałem zaproszony na tą imprezę, spektakl do Sejmu. Byli tam byli prezesi Trybunału, ale zaproszenia wobec osobnego prezesa nie skierowano. Chyba, że nie jestem uznawany za prezesa
– oznajmił.