Sędziowie uzurpatorzy przybyli do TK
W Sejmie odbyło się dziś pseudoślubowanie nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w którym wzięli udział między innymi przedstawiciele koalicji 13 grudnia - marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, marszałek Senatu, Małgorzata Kidawa-Błońska, a także niektórzy byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego, w tym Andrzej Zoll, Marek Safjan i Jerzy Stępień.
Sędziowie uzurpatorzy zanieśli akty pseudoślubowania do Kancelarii Prezydenta, a następnie udali się do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Do tych wydarzeń odniósł się na antenie TV Republika sędzia Piotr Schab.
Mnie uderzyła bezczelność tych ludzi. Nie mogę uciec od tego. Wówczas gdy pan Markiewicz zakomunikował społeczeństwu, że złożył ślubowanie wobec prezydenta RP wypowiadając słowa domniemanej przysięgi w miejscu, które nie powinno być udziałem tego przedsięwzięcia, to jednocześnie gdy zwrócono mu uwagę, że prezydenta nie było na miejscu, pan Markiewicz zaczął formułować ten sam komunikat, który poprzednio zdawał się forsować pan profesor Safjan
– powiedział.
Przypomniał, że narracja Markiewicza i Safjana "jest taka, że prezydent wobec narodu ma wypowiedzieć rotę ślubowania - już nie Markiewicz i jemu podobni, tylko prezydent wobec narodu przed którym odpowiada, to jest ta narracja, ta demagogia". Dodał, że jest to "bezczelna, bolszewicka propaganda".
Prezydent ma nieustający obowiązek zdawania sprawy narodowi ze wszystkiego, co robi, a nadto i przede wszystkim realizowania dobra narodowego, z czego jest nieustannie rozliczany. Złożenie przyrzeczenia jest jednoznaczną deklaracją i zapewnieniem kandydata na sędziego wobec prezydenta jako strażnika konstytucji z mocy art. 126 ust. 1 ustawy zasadniczej, że osoba ta będzie realizowała swoją misję publiczną wedle tej rangi, którą wytycza pozycja ustrojowa Trybunału Konstytucyjnego. Mamy do czynienia z aktem o charakterze ustrojowym, nie ceremoniałem
– podsumował.