Absurdalnej sytuacji, która miała miejsce w Sejmie nie mogli towarzyszyć dziennikarze. Jednak na Sali Kolumnowej byli obecni parlamentarzyści. Gdy na sali padło z ust prawników, że ślubują "wobec prezydenta", poseł PiS Łukasz Kmita przypominał, że nie ma go na sali.
To stwierdzenie faktu na chwilę zatrzymało Magdalenę Bentkowską, która przygotowywała się, by ponownie złożyć "ślubowanie". Jednak nie dała się zbić z obranego kursu i odczytała przygotowaną formułę.
Pseudo zaprzysiężenie w sejmie trwa, sędziowie składają ślubowanie bez obecności prezydenta, z sali głos:
— chrzanik (@chrzanikx) April 9, 2026
„Ale nie ma prezydenta!”
Potem kolejny sędzia i znów:
„przypominam, że nie ma prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej”
Ależ cyrk… pic.twitter.com/7I4PJyQtwq
"Wielu chyba myślało, że prezydentem RP jest..."
Kmita po krótkiej części oficjalnej wyszedł do mediów i tłumaczył się ze swojego zachowania.
Informowałem osoby, które brały udział w "uroczystości", że tam nie ma prezydenta RP. Zarówno byli prezes TK jak i antysędziowie składali rzekomą przysięgę wobec prezydenta, którego tam nie było. Wielu chyba myślało, że prezydentem RP jest Rafał Trzaskowski
- stwierdził Kmita.
❗️Ale cyrk. Antyślubowanie antysędziów w Sejmie.
— Łukasz Kmita (@Lukasz_Kmita) April 9, 2026
🟥Niezła farsa. Ślubują wobec Prezydenta RP… którego nie ma. Przypomniałem uczestnikom tego spektaklu, że jest ono nielegalne! pic.twitter.com/wllqBZ52Q3
Ocenił, że całość działań była antykonstytucyjna.
Dodał, że "uśmiechał się tylko Czarzasty".
Reszta wicemarszałków ma chyba świadomość, że uczestniczyła w jakimś show, w działaniu łamiącym prawo i konstytucję. Dlatego czułem się w obowiązku o poinformowaniu tych osób, że nie ma tam prezydenta RP, że jest to działanie nielegalne i takie słowa wypowiedziałem. Nie zmieniło to nastawienia antysędziów, ale chyba wszyscy mają przekonanie, że nie jest to działanie legalne
- zaznaczył.