- Jeden telefon Tuska do Stanów Zjednoczonych czy do Europy waży więcej niż 13 wizyt pana prezydenta Dudy w Stanach Zjednoczonych - wypalił na antenie TVN24 poseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz. Ale konkretnych rozmów szefa rządu jakoś nie potrafił wskazać.
Magdalena Sroka, córka ORMO-wca i milicjantki, uciekająca przed Zbigniewem Ziobro, Dariusz Joński i Michał Szczerba w samej PO znani jako „głupi i głupszy”, Witold Zembaczyński rozdeptujący w Sejmie ze wściekłością naleśniki – to największe gwiazdy komisji śledczych, które miały zdemaskować afery PiS. Pokazały coś innego, bardzo ciekawego dla socjologa: jak dziesięciolecie uprawiania polityki ośmiogwiazdkowej, „hashtagowych” afer wymyślanych przez Romana Giertycha, w których za plotką nie stała żadna poważna treść, zdegradowało część klasy politycznej, lansując na rozpoznawalnych polityków 30-, 40-latków o umysłach ameby - pisze Piotr Lisiewicz w najnowszym numerze "Gazety Polskiej".
9460 lotów posłów w 2024 roku kosztowało podatników niemal 7 milionów złotych - wynika z zestawiania opublikowanego na Twitterze przez Radosława Karbowskiego. Najwięcej pieniędzy na przeloty "przeżerają" posłowie Koalicji Obywatelskiej, gdzie na jednego polityka przypada 27 lotów. Niechlubnym liderem jest ponownie poseł Robert Dowhan z Platformy, który latał aż 125 razy. Dwa loty mniej odbył Jacek Karnowski (też KO). W dziesiątce najczęściej latających aż siedmiu posłów reprezentuje barwy Koalicji Obywatelskiej.