Przemawiając w Radzie Najwyższej Ukrainy 22 maja prezydent Andrzej Duda wyraził przekonanie, że traktat o dobrym sąsiedztwie, przyjaznych stosunkach i współpracy z 1992 r. należy zastąpić nowym dokumentem, uwzględniającym zbliżenie obu narodów.
"Jesteśmy w trakcie przygotowania nowego traktatu"
– powiedział Deszczyca w rozmowie z Polską Agencją Prasową, wyrażając nadzieję, że dokument będzie gotowy w ciągu kilku miesięcy.
"To dość trudna praca, przygotowujemy dokument, który wyznaczy nasze relacje na kolejnych parędziesiąt lat"
– zaznaczył.
Po rosyjskiej napaści na Ukrainę wszystko się zmieniło...
Według ambasadora traktat powinien odzwierciedlać bliskość Ukraińców i Polaków widoczną wobec rosyjskiej napaści na Ukrainę.
"Ta atmosfera, w której znaleźliśmy się w czasie wojny; tak bliska współpraca pomiędzy państwami i narodami musi być podstawa do rozwoju relacji na przyszłość"
– powiedział.
Jak dodał, czuł wsparcie ze strony Polski, od kiedy został tu ambasadorem w roku 2014, i kiedy Rosja anektowała część terytorium Ukrainy, "a teraz w ciągu trzech ostatnich miesięcy, kiedy Ukraina dzielnie walczy z rosyjska agresją".
"Przez te wszystkie lata padło dużo deklaracji na szczeblu prezydentów, premierów, ministrów, duchownych, liderów opinii społecznej, że musi nastąpić pojednanie ukraińsko-polskie. To pojednanie między naszymi narodami w rzeczywistości nastąpiło teraz, kiedy i Ukraina, i w części Polska, odczuła zagrożenie ze strony Rosji"
– powiedział.
Zwrócił uwagę na pojednanie, które stało się widoczne w pomocy okazanej przez Polaków "Ukraińcom w biedzie".
"To wielka zmiana w naszych nastrojach. Mam nadzieję, że ona będzie dalej zbliżać nasze kraje"
– dodał Deszczyca.
W wystąpieniu w Kijowie Duda przypomniał, że przed 30 laty "pierwsi nasi prezydenci niepodległych wtedy w pełni krajów podpisali traktat o dobrej współpracy, wzajemnym sąsiedztwie".
"Dziś można śmiało powiedzieć, że moment dziejowy na nowo kształtuje nasze relacje. Nadszedł czas na nowy polsko-ukraiński traktat o dobrym sąsiedztwie. Na traktat, który uwzględni wszystko to, co razem zbudowaliśmy w naszych relacjach choćby w ostatnich miesiącach"
– mówił prezydent RP w Werchownej Radzie.