Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Dziś ministrowie Tuska podpiszą umowę ws. SAFE. "Desperackie i bezprawne wdrażanie tylnymi drzwiami"

Autorytety prawnicze alarmują, że program SAFE, siłą forsowany przez rząd Donalda Tuska, jest niezgodny zarówno z polską konstytucją, jak i z traktatami europejskimi. – Zaciąganie tak dużego kredytu wbrew decyzji prezydenta oznacza złamanie konstytucji i wszystkie osoby biorące w tym udział muszą się liczyć z odpowiedzialnością – alarmuje prof. Genowefa Grabowska. – Trudno oprzeć się wrażeniu, że po raz kolejny to polityka rozstrzyga o kierunku działań, podczas gdy prawo i konstytucja schodzą na dalszy plan – zauważa z kolei prof. Ireneusz Kamiński. Tymczasem politycy KO bagatelizują te ostrzeżenia i zachwalają całe przedsięwzięcie, w tym mechanizm warunkowości.

SAFE to mechanizm, w którym Bruksela poprzez tzw. zasadę warunkowości może arbitralnie wstrzymać finansowanie, a nasze państwo i tak nadal będzie musiało spłacać ten dług. Dlatego trzeba powiedzieć jasno: bezpieczeństwo pod warunkiem nie jest bezpieczeństwem. Bezpieczeństwo Polski nie może zależeć od obcych decyzji. (...) Nigdy bowiem nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne. W tym miejscu przestrzegam, że wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami wcześniej czy później spotkają się z odpowiedzialnością zarówno polityczną, jak i prawną

– powiedział prezydent Karol Nawrocki w orędziu wygłoszonym w marcu.

Mimo weta głowy państwa i sprzeciwu społecznego rząd Donalda Tuska postanowił za wszelką cenę zaciągnąć na dekady ten gigantyczny kredyt, a ceremonię podpisania umowy zaplanowano na piątek 8 maja w Warszawie.

Prof. Grabowska: Oddajemy kolejną część naszej państwowości

W poprzednim numerze „Codziennej” konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski kompleksowo wyjaśnił, dlaczego całe przedsięwzięcie jest niezgodne z polską konstytucją, a także obalił narrację rządzących, którzy przekonują, że nie potrzeba aktu rangi ustawy oraz zgody prezydenta, aby zaciągnąć taki dług.

Jednak warto pamiętać, że program SAFE nie tylko narusza przepisy ustawy zasadniczej, ale nawet traktaty europejskie. Przytoczmy chociażby art. 4 ust. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, którego fragment brzmi: „w szczególności bezpieczeństwo narodowe pozostaje w zakresie wyłącznej odpowiedzialności każdego Państwa Członkowskiego”. Obowiązuje też art. 346 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu UE, który zapewnia państwom ochronę ich interesów w zakresie produkcji i handlu bronią.

Te regulacje zostały zignorowane przez środowiska forsujące SAFE. W związku z tym nasza redakcja zwróciła się do kolejnych autorytetów prawniczych, aby poprosić ich o opinię w tym zakresie.

– Ingerencja w tak delikatny obszar jak zakup uzbrojenia, zważywszy, że każdy kraj ma inne potrzeby, możliwości czy położenie geograficzne, jest następnym przykładem zawłaszczania przez Komisję Europejską nowych kompetencji. UE wkracza w materię zarezerwowaną wyłącznie dla państw członkowskich. Ponadto cała akcja pożyczkowa jest prowadzona w sposób daleki od transparentności. Jeżeli my zaciągamy kredyt na blisko 50 lat, nie wiedząc, jakie będzie oprocentowanie kolejnych transz, to jest to bardzo niebezpieczne. My po prostu oddajemy kolejną część naszej państwowości w ręce Komisji Europejskiej

– powiedziała „Codziennej” prof. Genowefa Grabowska.

– Jeżeli chodzi o zgodność z polską konstytucją, to art. 89 jest jasny i nie podlega dyskusji, że zgoda na tego typu obciążenia finansowe państwa musi być wyrażona w ustawie, którą podpisuje prezydent RP. Zaciąganie tak dużego kredytu wbrew decyzji prezydenta oznacza złamanie konstytucji i wszystkie osoby biorące w tym udział muszą się liczyć z odpowiedzialnością – ocenia prof. Grabowska.

Prof. Kamiński: Prawo i konstytucja schodzą na dalszy plan

Swoją opinią podzielił się z nami także prof. Ireneusz Kamiński, prawnik z PAN, były sędzia ad hoc Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

– Przypominam, że obóz rządzący pierwotnie planował wprowadzenie pożyczki SAFE w drodze ustawowej. Oznacza to, że prawnicy pracujący na potrzeby Sejmu wskazywali na istnienie powodów, dla których ścieżka ustawowa była konieczna. Po wecie prezydenta nastąpiła jednak wyraźna wolta, nagle okazało się, że ustawa nie jest już potrzebna i cały mechanizm można wprowadzić w inny sposób

– zwraca uwagę.

– Jeżeli coś wcześniej było przedstawiane jako niezbędne z punktu widzenia konstytucyjnego, a następnie przestało mieć znaczenie, naturalnie pojawia się pytanie, jak taki zabieg należy ocenić z perspektywy prawnej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że po raz kolejny to polityka rozstrzyga o kierunku działań, podczas gdy prawo i konstytucja schodzą na dalszy plan – powiedział prof. Ireneusz Kamiński.

– Jeżeli chodzi natomiast o zgodność tego przedsięwzięcia z traktatami unijnymi, również pojawia się wiele wątpliwości dotyczących możliwości wdrożenia programu w obecnym kształcie. Traktaty zostały podpisane przez państwa członkowskie, a UE ma obowiązek działać zgodnie z zakresem kompetencji, na który wszystkie państwa się zgodziły. Punktem wyjścia jest tutaj art. 4 Traktatu o UE, a w szczególności fragment mówiący, że „bezpieczeństwo narodowe pozostaje w zakresie wyłącznej odpowiedzialności każdego Państwa Członkowskiego”

– nadmienia prawnik.

– Wątpliwości budzi również wybrana przez Komisję Europejską procedura uruchomienia programu z pominięciem Parlamentu Europejskiego. Parlament oprotestował to rozwiązanie, wynosząc skargę do TSUE. Wskazał, że konieczna jest zgoda zarówno jego samego, jak i Rady Europejskiej. To z kolei rodzi kolejne pytania dotyczące legalności całego przedsięwzięcia – ocenia prof. Kamiński.

W KO cieszą się z warunkowości

„Codzienna” zwróciła się także z tymi pytaniami do parlamentarzystów, m.in. do Joanny Kluzik-Rostkowskiej z KO, wiceprzewodniczącej komisji obrony narodowej, którą zapytaliśmy o piętrzące się wątpliwości co do legalności działań rządu i UE ws. SAFE.

– Na ten program trzeba patrzeć pragmatycznie. My jesteśmy naprawdę w trudnej sytuacji bezpieczeństwa i ona się, niestety, coraz bardziej pogarsza. Im lepiej przygotujemy się na wojnę, tym większe prawdopodobieństwo, że do niej nie dojdzie. Nie rozumiem tych wszystkich pojawiających się wątpliwości, przecież my już mamy za sobą różne pożyczki zaciągane chociażby w Korei Południowej czy Stanach Zjednoczonych przez ministra Błaszczaka

– powiedziała wiceszefowa sejmowej komisji obrony narodowej.

Dopytaliśmy, czy tamte kredyty były obłożone m.in. mechanizmem warunkowości, czy innymi wymogami, które przy SAFE narzuca Unia.

– Ale o jakiej warunkowości mówimy? Warunkowość tutaj polega na tym, żeby nie kraść, i bardzo dobrze, że takie rozwiązania zostały zawarte

– odpowiedziała nam posłanka KO.

Joannę Kluzik-Rostkowską zapytaliśmy też o to, czy umowa lub lista kontraktów w ramach SAFE zostanie opublikowana.

– To, co możemy, powinniśmy pokazać, ale jesteśmy w takiej sytuacji, że im mniej wróg wie, tym lepiej, co oczywiście nie znaczy, że cały proces ma się odbywać poza kontrolą – odpowiedziała nam polityk KO.

Błaszczak: Bezpieczeństwo Polski powinno być budowane w Warszawie

Udało nam się uzyskać wypowiedź także Mariusza Błaszczaka, przewodniczącego klubu PiS oraz byłego wicepremiera i szefa MON.

– Mechanizm pożyczkowy SAFE ogranicza możliwość modernizacji technicznej Wojska Polskiego zgodnie z kluczowym dokumentem, jakim jest Program Rozwoju Sił Zbrojnych. Ograniczenia czasowe i ograniczenia co do rynków, z których można pozyskiwać uzbrojenie, to tylko niektóre z zastrzeżeń kierowanych wobec SAFE. Wciąż nie znamy także oprocentowania pożyczki, a zasada warunkowości sprawia, że de facto to Bruksela będzie decydować, czy możemy kupować uzbrojenie dla naszej armii

– przekazał nam poseł Błaszczak.

– Zignorowano również propozycję prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego, by wykorzystać zysk Narodowego Banku Polskiego do finansowania modernizacji naszej armii. Dzięki propozycji prezydenta Polska mogła wzmacniać swoje bezpieczeństwo własnymi środkami, bez uzależniania strategicznych decyzji od unijnych mechanizmów. To bardzo niebezpieczny kierunek. Bezpieczeństwo Polski powinno być budowane w Warszawie, a nie dyktowane przez urzędników w Brukseli. PiS będzie bronić polskiej suwerenności i zapewni finansowanie Wojska Polskiego oparte na polskich decyzjach i polskich interesach – kwituje były minister.

Czytaj więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie"! 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej