Młodzi przedstawiciele Lewicy mają dość i zapowiadają, że w wiecach Donalda Tuska więcej uczestniczyć nie będą. "Ambicją młodego pokolenia nie jest powrót do Polski sprzed 2015 roku, bo to nigdy nie była nasza demokracja" - napisali w mediach społecznościowych.
Po niedzielnym marszu Tuska nie milkną komentarze - szczególnie polityków PSL i Polski 2050. Są one raczej negatywne i świadczą o tym, że reszta opozycji, mimo wszystko, nie chce startować z PO. Przyczynił się do tego również sondaż TVN-u, który zaprezentował spadek poparcia dla "Trzeciej Drogi". "Spodziewaliśmy się, że po 4 czerwca sondaże uderzą w projekt Trzeciej Drogi; ale z jednego, czy dwóch sondaży nie należy wyciągać wniosków; koncentrujemy się na realizacji naszego projektu i nie rozpatrujemy jakichkolwiek innych wariantów wyborczych" - stwierdzają jednomyślnie zarówno politycy PSL, jak i Polski 2050.
- Trzeba raz na zawsze skończyć z tym bezprawiem w powietrzu, bo to, z czym mamy do czynienia w ostatnim czasie, budzi ogromne wątpliwości. Tej sprawy nie zostawimy. Ta prowokacja się Kaczyńskiemu nie udała. Tą sprawę wyjaśnimy do samego końca - odgrażał się dziś w Sejmie poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński. Narracja do niewygodnego incydentu zrodziła się po trzech dniach. A brzmi: baner nad głową Tuska to prowokacja PiS!