Podczas marszu 4 czerwca, nie wszystko przebiegło zgodnie z przewidywaniami organizatorów. Gdy Donald Tusk przemawiał do zgromadzonych na Placu Zamkowym, na niebie pojawił się wymowny komunikat. „Do Berlina” – widniało na banerze, ciągniętym przez nisko lecący samolot wzdłuż Wisły.
Platforma Obywatelska potrzebowała trzech dni, aby znaleźć odpowiedź na incydent. No i znalazła.
„Ta prowokacja się Kaczyńskiemu nie udała”
Głos w sprawie zabrali dziś posłowie Koalicji Obywatelskiej: Dariusz Joński oraz Maciej Lasek.
- To był piękny marsz. Doszło do pewnej prowokacji podczas tego marszu – incydent na niebie. Pojawił się samolot, który ciągnął baner, który miał sprowokować tych, którzy maszerowali w tym marszu – rozpoczął Joński.
Oczywiście – jak mówił – „to była prowokacja PiS-u”. - Ustawka z TVP Info, bo oczywiście dziennikarze tej stacji na tym się tylko skupili. Nikt do tej pory nie chciał się przyznać, kto tym samolotem leciał – wskazał polityk, choć dodał, że „dziś jest wszystko jasne – to radny Prawa i Sprawiedliwości z Mielca wynajął samolot”.
Joński zawierzył dzisiejszej publikacji „Wyborczej”. W artykule „kto wynajął samolot z napisem "Do Berlina!" na marsz 4 czerwca? Tropy prowadzą do radnego PiS”, czytamy:
„za wczorajszą akcję z samolotem ciągnącym napis "Do Berlina" na niebie nad marszem opozycji 4 czerwca jest odpowiedzialny radny miejski Mielca oraz członek rady nadzorczej spółki PZU Pomoc Jakub Cena - usłyszałyśmy z kilku źródeł”.
W tej samej publikacji wypowiada się radny Cena: „nie zamierzam komentować swojego życia prywatnego, natomiast nie byłem wtedy w Warszawie i tyle w tym temacie”.
Joński podkreślił, że „oczywiście ta prowokacja się nie udała”, ale – mówił dalej – „w związku z tym, że na podkomisji ds. transportu lotniczego w ostatnim czasie zajmujemy się kolejnymi incydentami, a ten samolot wleciał w przestrzeń powietrzną Warszawy – zdecydowaliśmy się zareagować i wysłać odpowiednie zawiadomienia do Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych, również do Urzędu Lotnictwa Cywilnego oraz do Agencji Żeglugi Powietrznej”.
- Trzeba raz na zawsze skończyć z tym bezprawiem w powietrzu, bo to, z czym mamy do czynienia w ostatnim czasie, budzi ogromne wątpliwości. Tej sprawy nie zostawimy. Ta prowokacja się Kaczyńskiemu nie udała. Tą sprawę wyjaśnimy do samego końca
- rzucił na koniec.