- No tak, to jest słuszne, tylko to wszystko z naszych pieniędzy idzie. Myślę, że jakieś składki swoje powinni dać, jak robią tego typu propagandę dla siebie, to powinni się na to zrzucić – powiedział nam wicemarszałek Senatu, polityk Platformy Obywatelskiej Bogdan Borusewicz, komentując złożone dziś przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego nowe propozycje programowe PiS. Jego partyjny kolega Robert Kropiwnicki także przyznał, że kierunek proponowanych zmian jest słuszny, ale jednocześnie nie dowierzał w ich realizację. - Niech kładą projekty ustaw na stół – powiedział nam polityk PO.
Nie da się czasem spokojnie na to wszystko patrzeć. Tym razem ze zdumieniem wysłuchałem, jak szef Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk, nie czując nawet zażenowania, dokonał „zgrabnego” porównania. Postawił mianowicie koło siebie rodziców zakatowanego dziecka (o tej sprawie huczy cała Polska, więc wyjaśniać szczegółów nie trzeba) i… wyborców PiS. I sam PiS. Oczywiście sprytnymi półsłówkami, wykorzystując retoryczne sztuczki, ale tak, żeby każdy wiedział „o co kaman”.
Donald Tusk po latach znów zabrał głos w sprawie bicia dzieci. Grzmi o "patologii", a internauci przypominają mu wypowiedzi z 2005 roku. Wówczas wyszło na jaw, że Tuskowi zdarzało się "reagować bardzo ostro" wobec swojego syna.