Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Za PO-PSL było lepiej, bo kupowało się na zeszyt. "To był przejaw głębokiego zaufania" - uważa Liberski

Konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości okazała się bodźcem nie tylko dla sympatyków, ale także politycznych sceptyków. I tak zaskakującą refleksją podzielił się Jacek Liberski. „Co złego było w kupowaniu na zeszyt? To przecież był przejaw głębokiego zaufania sprzedawcy do klienta” – pyta bloger i przedsiębiorca, wspominając rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Autor:

Od soboty debatę publiczną zdominowała kampanijna inicjatywa PiS-u. Szereg debat, paneli z udziałem polityków i ekspertów, a wszystko zwieńczone konkretami wyborczymi – ogłoszonymi przez lidera Jarosława Kaczyńskiego.

W sieci trwa ożywiona dyskusja o przedstawionych propozycjach. W niej po równo angażują się zarówno sympatycy, ale też przeciwnicy polityczni.

Spośród całej masy wpisów, jeden szczególnie przykuwa uwagę. Konkretnie wpis autorstwa Jacka Liberskiego. Autor w osobliwy sposób usiłuje przekonać, że w czasach rządów PO-PSL Polacy głęboko sobie ufali. Rzecz jasna, poziom zaufania drastycznie spadł, gdy do władzy doszło PiS.

„Co złego było w kupowaniu na zeszyt? To przecież był przejaw głębokiego zaufania sprzedawcy do klienta”

- pyta Liberski, oznaczając przy tym oficjalne konto PiS-u oraz premiera Mateusza Morawieckiego.

Dalej czytamy:

„za waszych czasów skończyły się zakupy na zeszyt, bo ludzie przestali sobie ufać. Poza tym sprzedawcy nie stać na kredytowanie przy tej wariacji cenowej i kosztach utrzymania. Strzelacie sobie dalej w kolano, wasz elektorat to na pewno kupuje”.

I kilka odpowiedzi na wpis Liberskiego:

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane