Odmienne stany świadomości
Tak się efektownie nazywał jedyny hollywoodzki film ekscentrycznego brytyjskiego geniusza kina Kena Russella, ale nie chodzi mi o przedstawiony tam eksperyment w duchu SF, wyzwalający w człowieku podkłady doświadczeń z okresu jaskiniowego. Uderzyła mnie trafność tego tytułu w odniesieniu do naszego polskiego, na pozór równie tajemniczego zjawiska całkowicie odmiennego postrzegania rzeczywistości przez żyjące w tym samym kraju, a kompletnie sobie obce grupy – społeczne? Ideowe? W obliczu 40. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego odtwarzam w pamięci powszechne wówczas odczucie, że ci, którzy w interesie Kremla i własnej bandy wzięli się za mordowanie „Solidarności”, nie mają nic wspólnego z nami, Narodem Polskim.