Co dalej z polską armią?
W Czartajewie w województwie podlaskim rozpoczął funkcjonowanie batalion czołgów wchodzący w skład nowo tworzonej 1 Dywizji Piechoty Legionów.
W Czartajewie w województwie podlaskim rozpoczął funkcjonowanie batalion czołgów wchodzący w skład nowo tworzonej 1 Dywizji Piechoty Legionów.
„Pogrom” to bodaj jedyne rosyjskie słowo, które zadomowiło się w innych językach. Wynika to stąd, że przynieśli je z terenów kontrolowanych przez Rosję carską Żydzi emigrujący do USA.
Najgorsze, co może po dojściu do władzy zrobić Donald Tusk, to nie jest wcale lewicowa rewolucja w stylu Zapatero.
Zapowiedzi obniżenia polskiego potencjału obronnego są osłabianiem bezpieczeństwa Polski.
Oficjalne zaproszenie przez Unię Europejską do negocjacji członkowskich dla Ukrainy, Mołdawii, Bośni i Hercegowiny oraz – warunkowo – Gruzji było już wcześniej spodziewane. Na pewno jest to ważny krok dla kandydatów. Wiem to z własnego doświadczenia politycznego: niedługo, bo 13 grudnia, upłynie 26 lat od momentu, gdy Polska wraz z dziewięcioma innymi krajami została na szczycie UE w Luksemburgu zaproszona oficjalnie do podobnych negocjacji.
IPN – wiadomo, trzeba będzie zlikwidować, bo skoro przywracamy uprzywilejowane emerytury esbekom, to lepiej niech młodzież nie czyta, czym zajmowali się ci esbecy, oj nie. No i o PZPR też niech nic nie wie, bo jej wyjdzie, że Czarzasty to jeden z ojców naszej… podległości.
Artyści czasem nie do końca uświadamiają sobie, co robią, dlaczego akurat biorą się do danego tematu i w danym momencie. Jednak ci najlepsi mają jakiś „szósty zmysł”, pozwalający im nawet nieświadomie odczytywać znaki czasu.
Nie milkną echa afery w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Rok temu lewacka awangarda i liberalne mieszczaństwo stolicy z zachwytem przyjęły wieść, że na stanowisku dyrektora teatru „dziadersa” Tadeusza Słobodzianka zastąpi radykalna feministka, reżyserka Monika Strzępka.
W Warszawie trwa głosowanie na „Warszawiankę roku”. To doroczny plebiscyt, duma prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego. Warszawiacy mogą więc wybrać kobietę, z której cała stolica powinna być dumna, rodzaj „wizytówki” tego miasta.
Od samego początku, gdy w 1995 r. zainaugurowano budowę kompleksu memorialnego w Katyniu, miałem poważne wątpliwości. Wprawdzie podczas wcześniejszej o dwa lata wizyty w Polsce prezydent „nowej, demokratycznej Rosji” Borys Jelcyn jako pierwszy z władców Moskowii przyznał, że zbrodni na polskich oficerach dokonali Sowieci na rozkaz Stalina, a nawet za to przeprosił. Jednak gdy cmentarz otworzono w 2000 r., rządził już jego następca, były pułkownik KGB Putin.
Na ostatniej w tym roku tzw. minisesji Parlamentu Europejskiego w Brukseli jedni fetowali aktorkę Cate Blanchett, ambasadora „dobrej woli” ONZ ds. uchodźców, a inni uchylenie immunitetu czworgu polskim posłom. Mrs Blanchett apelowała do tłumu posłów oraz (zwłaszcza) asystentów i stażystów, aby Unia przyjmowała jeszcze więcej uchodźców. Sala klaskała, ale nie było na niej kobiet zgwałconych przez imigrantów, rodzin ofiar zamachów terrorystycznych oraz uczniów bitych przez imigrantów - rówieśników w szkołach, jak Europa długa i szeroka.
Kiedy w październiku 2003 roku akt oskarżenia przeciwko stalinowskiemu sędziemu płk. Tadeuszowi Nizielskiemu wpłynął do Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie, sędziowie... odmówili rozpatrywania sprawy. Powód?
Jerzy Buzek mógł być szefem PE na pół kadencji, więc i Szymon Hołownia z Włodzimierzem Czarzastym mogą próbować podzielić się funkcją marszałka sejmu RP. Pierwszy byłby nim od listopada 2023 do listopada 2025, a drugi przez kolejne dwa lata.
Polska nie jest mocarstwem. Jej obszar suwerenności jest więc relatywny i zależy od równowagi sił między większymi graczami mającymi wpływy w regionie. Niestety już od jakiegoś czasu ta równowaga sił jest zaburzona, co stwarza dla polskiej suwerenności zagrożenie. Przetrwanie okresu niemieckiej dyplomatycznej i wewnątrzunijnej ofensywy będzie kluczowe dla dalszego biegu wypadków.
Walentina Matwijenko, stojąca na czele Rady Federacji, czyli de facto trzecia osoba w Rosji, zaproponowała przed kilkoma dniami utworzenie „ministerstwa szczęścia”. Zadaniem tego resortu byłoby stanie na straży społecznego zadowolenia i uśmiechu, m.in. poprzez badanie, czy decyzje i ustawy podejmowane przez inne rosyjskie ministerstwa takową społeczną reakcję wywołują.
Od pewnego czasu mam wrażenie, że Donald Tusk ma na punkcie moim i mediów, którymi kieruję, obsesję. Z uśmiechem przyjąłem, gdy nazwał mnie prawicowym Bradem Pittem. Lubię tego aktora, więc niech sobie Tusk gada. Trochę zdziwiło mnie, gdy wytoczył mi w parę tygodni trzy pozwy, z czego dwa za satyryczne okładki. Coś takiego w cywilizowanym świecie się nie zdarza, a polityk, który ściga za satyrę, spycha się na margines.
W wyniku objęcia mandatów poselskich do Sejmu RP przez dwoje posłów Koalicji Obywatelskiej przebywający w areszcie śledczym Włodzimierz Karpiński z zarzutami o korupcję może zostać… europosłem. Karpiński, któremu grozi nawet 12 lat więzienia, zostanie w katowickim areszcie do 24 listopada, a potem prawdopodobnie będzie mógł spakować walizki i wyjechać do Brukseli.
Kampania wyborcza to czas, kiedy łatwo wypowiada się radykalne hasła i szarżuje ostrymi pomysłami. Rozmyśla się o tym, ile więzień zostanie wybudowanych, by pomieścić tych, których chce się rozliczyć.