Po kawałku
Aby suwerenność była zagrożona, nie trzeba wcale zadeklarować, że się z niej już teraz lub za chwilę zrezygnuje. Oczywiście i takie deklaracje padają, ale...
Aby suwerenność była zagrożona, nie trzeba wcale zadeklarować, że się z niej już teraz lub za chwilę zrezygnuje. Oczywiście i takie deklaracje padają, ale...
To politycy PiS muszą prowadzić racjonalną politykę i szukać przestrzeni, w którą mogą wbić szpilkę.
W debatach słusznie pokazujących, jak bardzo zła jest rewolucja dotycząca traktatów UE, mówi się o odejściu od zasady jednomyślności, rzadziej o przymusie wstąpienia do strefy euro, jeszcze rzadziej o tworzeniu wielce kontrowersyjnej alternatywy dla NATO, a już w ogóle nie mówi się o... edukacji.
Sfederalizowana Europa, koncepcja, za którą stoi tandem Berlin-Paryż, nie jest w interesie USA – pisze w „Politico” amerykański politolog polskiego pochodzenia Andrew Michta. „Stanowiska Niemiec i Francji w kluczowych kwestiach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa wielokrotnie odbiegały od stanowiska Ameryki” i dlatego Waszyngton nie powinien przechodzić obojętnie wobec transformacji systemowej, jaka ma się dokonać w UE.
Każdy człowiek jest unikalny, niepodmienialny. I każdy ma do przebycia na tym świecie niepowtarzalną drogę. Zakończenie roku liturgicznego skłania do doniosłego pytania egzystencjalno-etycznego: czy idę przez życie właściwą drogą? Twórca logoterapii (pomagania ludziom w odkrywaniu sensu życia) Viktor Emil Frankl, autor m.in. prac „Lekarz i dusza”, „Wola sensu” i „Homo patiens”, rozróżnia dwie filozofie życia, dwa radykalnie odmienne podejścia do niego. Jedni z nas pytają: czego mogę oczekiwać od życia?
Premier Węgier Viktor Orbán powiedział, że w Związku Sowieckim „tamtejsi Węgrzy byli w lepszej sytuacji niż w czasach ukraińskiej państwowości”. To kolejna z wielu antyukraińskich i promoskiewskich wypowiedzi Orbána i jego współpracowników, które jeszcze nasiliły się po pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę. Czy jest w niej w ogóle jakieś ziarno prawdy?
Zwycięstwo drużyny Michała Probierza nad Łotwą nie osłodziło najgorszego w XXI w. roku polskiej reprezentacji. Gra Polaków dalece odbiegała od poziomu drużyny aspirującej do Euro 2024. Polacy przegrali z kretesem kwalifikacje, w których nie mieli prawa zająć miejsca niższego niż drugie.
Wydaje się, że takie kwestie jak bezpieczeństwo państwa czy rozbudowa potencjału armii powinny być ponad politycznymi podziałami. Tymczasem w przestrzeni medialnej znów podaje się w wątpliwość kierunek polityki obronnej realizowany w ostatnich latach. 300-tysięczna armia? Po co, wystarczy połowa. Zakup nowoczesnego uzbrojenia – czy wszystko jest potrzebne? Budowa własnego, wielowarstwowego parasola rakietowego – po co, skoro jest „europejska kopuła” pod egidą Niemiec? Wojska Obrony Terytorialnej?
Rzucenie Polsce 5 mld euro z KPO przez Komisję Europejską zaraz po sformowaniu koalicji z Donaldem Tuskiem na czele, ale przed podjęciem przez nowy rząd jakichkolwiek działań, to podwójne upokorzenie. Polskę upokarza oczywiste potraktowanie jako kolonii, której płaci się stosunkowo drobną kwotę za dobre głosowanie. Unię Europejską upokarza zaś, i to chyba nawet jeszcze bardziej, porzucenie wszelkich pozorów wewnętrznej praworządności.
„Przywrócimy rządy fachowców. Będziemy mieli najlepszych ludzi. Będą decydować kompetencje, a nie polityka”. To wszystko słyszeliśmy od polityków opozycji, gdy szykowali się do władzy. Po wyborach przyszła szara rzeczywistość. I tak według politycznego rozdania do resortu środowiska ma trafić Paulina Hennig-Kloska. Nie ma ona bladego pojęcia o tym, czym ma się zajmować, ale to w zasadzie jej atut.
Moskwa stara się, czasem skutecznie, obchodzić sankcje nałożone przez UE i USA. Wystarczy np. porównać różnice w wolumenie eksportu niektórych krajów Unii do niektórych krajów postsowieckiej Azji Środkowej z danymi dotyczącymi importu z tychże krajów przez dawne azjatyckie republiki sowieckie i okaże się, że część zakupionych w Europie towarów po prostu tam nie dociera – można przyjąć, że trafia do Rosji. Badania „Trap Aggressor” pokazują, że producenci obuwia dla rosyjskich żołnierzy tylko w tym roku kupili z UE (!) komponenty i surowce za ponad 4 mln dol.
W związku z kryzysem migracyjnym Finlandia zamknęła już cztery z dziewięciu przejść granicznych z Rosją – te najważniejsze, najbliżej Helsinek i Petersburga. Ale migranci pojawili się na przejściach na dalekiej północy, możliwe jest więc zamknięcie całej granicy. Fiński rząd nie ma wątpliwości, że migrantom pomagają rosyjskie służby i że to początek wojny hybrydowej Rosji przeciwko Finlandii.
W październiku 1945 roku w podaniu do pracy w UB Aleksander Omiljanowicz napisał: „Gdy ład i porządek został zaprowadzony i zyskawszy imię Pogromcy Faszystów, udałem się do ojczyzny, aby tu przyłożyć swe młode siły i rękę do gmachu potęgi naszej ojczyzny, która powoli otrząsając się ze zgliszcz i popiołów, powstaje ku nowemu życiu”.
Europejczycy i Amerykanie różnią się w interpretacji dwóch głównych wojen toczących się obecnie na świecie. Unia Europejska uważa, że to dwa różne konflikty, Amerykanie z kolei uważają, że to część tej samej globalnej gry.
Uchodzący za sztandarowe pismo globalistów brytyjski tygodnik „The Economist” podaje, że były prezydent Donald Trump „stanowi największe zagrożenie dla świata w 2024 r.”. Ma on być również „największym zagrożeniem” dla samej Ameryki, ponieważ jak odzyska władzę, będzie ścigał swoich wrogów i prowadził wojnę z każdą instytucją, która stanie mu na drodze, w tym z Departamentem Sprawiedliwości oraz sądami. Druga kadencja Donalda Trumpa w Białym Domu byłaby gorsza od pierwszej, bo „zwycięstwo potwierdziłoby jego najbardziej destrukcyjne instynkty dotyczące władzy”, a „jego plany napotkałyby mniejszy opór”.
Eksperci z Uniwersytetu Yale wyliczyli niedawno, że co najmniej 2,4 tys. dzieci z Ukrainy zostało wywiezionych na Białoruś i poddanych indoktrynacji. Uważam jednak, że prawdziwa liczba jest znacznie większa. Już w czerwcu na ponad 2 tys. przypadków zwracał uwagę Paweł Łatuszka, wicepremier w białoruskim opozycyjnym Gabinecie Przejściowym.
Javier Milei zwyciężył w wyborach prezydenckich w Argentynie. Pogrążonym od lat w kryzysie krajem będzie rządzić polityk, którego poglądy określa się jako libertariańskie lub wręcz anarchokapitalistyczne. W rzeczywistości Milei ma raczej typowe poglądy konserwatywno-liberalne. Wolnorynkowe w sprawach gospodarczych i konserwatywne w sprawach społecznych.
Co będzie z pomysłem organizacji letnich igrzysk olimpijskich w naszym kraju? W ostatnim czasie sprawę tę przedstawili polskiej opinii publicznej prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i minister sportu Kamil Bortniczuk.