Brytyjski tygodnik straszy, że nad światem wisi czarna chmura, a „perspektywa drugiej kadencji Trumpa napełnia rozpaczą parlamenty i sale konferencyjne na całym świecie”. Jeśli rzeczywiście pismo jest głosem globalistów, to dziwne, że za największe zagrożenie nie uznają np. możliwości wybuchu wojny nuklearnej, masowych migracji czy też kolejnych pandemicznych chorób. Dziwne, że inwestor i handlarz nieruchomościami jest dla nich najgorszym demonem. A może dlatego, że to Trump punktuje ich na każdym kroku i zwalcza jak nikt inny marksistowskich globalistów?