Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
23.11.2023 10:00

Nie stawajmy się bezbronni

Wydaje się, że takie kwestie jak bezpieczeństwo państwa czy rozbudowa potencjału armii powinny być ponad politycznymi podziałami. Tymczasem w przestrzeni medialnej znów podaje się w wątpliwość kierunek polityki obronnej realizowany w ostatnich latach. 300-tysięczna armia? Po co, wystarczy połowa. Zakup nowoczesnego uzbrojenia – czy wszystko jest potrzebne? Budowa własnego, wielowarstwowego parasola rakietowego – po co, skoro jest „europejska kopuła” pod egidą Niemiec? Wojska Obrony Terytorialnej?

Cóż, skoro są, to niech będą, ale nie tak liczne. Niestety, kwestie obronności, razem z innymi dokonaniami rządu, zostały wrzucone przez szykującą się do objęcia władzy opozycję do worka z napisem „rozliczamy PiS” i oceniane tylko pod kątem politycznym, bez brania pod uwagę ich rzeczywistego wpływu na rozwój armii. Niezależnie od tego, kto za kilka tygodni będzie odpowiadał za politykę obronną, warto, by porzucił taki tok rozumowania i kontynuował proces, dzięki któremu w niedalekiej przyszłości Polska może posiadać najsilniejszą armię lądową w Europie. Coraz więcej krajów dostrzega, że jest to cel będący w naszym zasięgu. Czy warto więc zaprzepaścić taką szansę, która może długo się nie powtórzyć?

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane