Twórcy spektaklu „Miny polskie” postanowili skrytykować poczynania władzy. Chciałoby się zacytować Aleksandra Fredrę – „mądra krytyka oświeca, głupia gasi”. Tutaj mamy do czynienia z tą drugą. Szkoda tym większa, że spektakl wystawiony jest na deskach Teatru Polskiego w Warszawie. I tak wielka instytucja postanowiła potraktować widzów jak mało wybrednych amatorów kiepskich kabaretów.
Myślę, że to ciekawa alternatywa dla narracji niektórych polityków, nastawiona przede wszystkim na porozumienie, a nie epatowanie różnicami - mówi o projekcie „Panny Sprawiedliwe wśród Narodów Świata” prof. Rafał Wiśniewski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury.