Wszystko wskazuje na to, że powstanie sequela "Pasji" jest całkiem możliwe. Spekulacje te potwierdziła niedawna wypowiedź Jima Caviezela, odtwórcy Jezusa Chrystusa w filmie Mela Gibsona:
Nie powiem wam, jak on (Gibson - przyp. red.) zamierza opowiedzieć tę historię. Zdradzę jednak tyle: to będzie największy film w historii. Będzie tak dobry
- wyznał aktor w rozmowie z amerykańskim dziennikiem.
Fabuła filmu ma tym razem skupić się na tajemnicy Zmartwychwstania Chrystusa. Na razie jednak ani twórcy (za scenariusz odpowiada Randall Walace, który współpracował już z Gibsonem przy okazji "Walecznego serca"), ani obsada, nie chcą zdradzać szczegółów:
Są rzeczy, których nie mogę zdradzić, a które zaszokowałyby widzów
- zapowiedział enigmatycznie Caviezel.