"W związku z pojawiającymi się w ostatnich dniach w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi bądź zmanipulowanymi informacjami dotyczącymi funkcjonowania Instytutu Pamięci Narodowej, formułowanymi zarówno przez niektórych dziennikarzy, jak i polityków, przypominamy, że Instytut od dwudziestu pięciu lat konsekwentnie, transparentnie i rzetelnie realizuje nałożone przez ustawę zadania, związane z edukacją historyczną, badaniami naukowymi, zabezpieczaniem i udostępnianiem archiwaliów, ściganiem zbrodni, lustracją, poszukiwaniami ofiar systemów totalitarnych oraz upamiętnianiem" – napisano dziś w oświadczeniu IPN.
27 stycznia 1945 r. Armia Czerwona, która wkracza do Miechowic, dziś dzielnicy Bytomia i Przyszowic, wymorduje 449 osób. Blisko 46 tys. ludzi, którzy nie będą odpowiadać nowej władzy albo... osoby przypadkowe, np. cała załoga kopalni "Bobrek" w Bytomiu, która wyjedzie "po szychcie" na górę - zostanie deportowanych w głąb ZSRR. Powstają obozy pracy dla ludności cywilnej, mężczyzn, kobiet i dzieci; "Zgoda" w Świętochłowicach oraz m.in. obozy w Mysłowicach, Żernicy, Łambinowicach i Błotnicy na Opolszczyźnie. Terror otrzyma wspólną nazwę Tragedii Górnośląskiej. - Dla każdego na Śląsku jest oczywiste, że była to zbrodnia Sowietów na mieszkańcach Śląska. Ci, którzy głoszą tezy przypominające retorykę z broszur RAŚ lub wprost inspirowane z Berlina, sami wystawiają sobie świadectwo - mówi nam poseł Michał Woś.