Ciekawe czasy
Kampania nienawiści wobec rządzącej prawicy prowadzona jest na skalę niesłychaną.
Kampania nienawiści wobec rządzącej prawicy prowadzona jest na skalę niesłychaną.
Na tarasie od strony jeziora Marszałek siadywał w wygodnym wiklinowym fotelu, pił mocno zaparzoną herbatę i czytał gazetę.
„Pasquinate” do polszczyzny weszły jako „paszkwile”. Dziś zwane są trollingiem internetowym.
„W żadnych umowach nie ma zapisu, iż jedynym miejscem przyjmowania statków z imigrantami mają być Włochy” – wskazuje Giorgia Meloni.
Stało się. W sobotę 22 października w pałacu na Kwirynale, pamiętającym królów i papieży, a obecnie będącym siedzibą prezydenta Italii, odbyło się zaprzysiężenie nowego rządu. Premierem, po raz pierwszy w historii Republiki, została kobieta – Giorgia Meloni.
Gdyby ktoś teraz pisał polską „Boską Komedię”, to Urban znaleźć się powinien w najbardziej widocznym kręgu piekła.
Ubrana w szatki tolerancji, równości, sprawiedliwości społecznej fala rewolucji lewicowej stanowi ukrytą formę tyranii.
To wszystko są już tylko efekty, nieszczęsne pokłosie tego, co się stało na początku lat dziewięćdziesiątych. Tam leży źródło. W zbrataniu w Magdalence, w okrągłostołowym układzie, w wejściu w „deal” z komuchami. A potem w rozmydlaniu pojęć, w tej przeklętej „grubej kresce”, w obściskiwaniu się z „czerwonymi”, w piciu z nimi wódeczek, w tym „o-o-odpieprzecie się od generała”, w owych „ludziach honoru”. Tam leży wielka część tego cyrku haniebnego, który się wydarzył po śmierci Urbana.
Jednym z podstawowych narzędzi narracyjnych obecnej opozycji są próby ukazania rządzącej prawicy, jako formacji myślącej nieracjonalnie, kierującej się emocjami, nierozsądnej i populistycznej. O wszystkich epitetach w stylu „faszyści”, rasiści”, „nacjonaliści”, „grabarze demokracji” – nie wspomnę, to już standard. Na drugim biegunie ma być ta „racjonalna”, myśląca „zdroworozsądkowo” opozycja, która gdy w końcu dorwie się do upragnionej władzy, przywróci kraj na tory stabilizacji, spokojnego rozwoju, potiomkinowskich wsi i uśmiechniętych mas ludu idącego z hasłami tolerancji dla wszystkich stu pięćdziesięciu płci tego świata na sztandarach.
Cokolwiek zrobi rząd zjednoczonej prawicy – będzie atakowane. Zbudowali przekop? Źle. Nie zbudowaliby? Też źle. Zamówili czołgi i helikoptery? Źle. Nie zamówiliby? Jeszcze gorzej. I tak dalej.
Otwarcie sezonu w mediolańskiej La Scali to każdego roku jedno z najważniejszych wydarzeń w świecie opery. A być może nawet w ogóle szerzej – w świecie kultury. Odbywa się zawsze tradycyjnie – 7 grudnia. W tym roku premiera wzbudziła liczne kontrowersje. Dyrektor artystyczny Dominik Meyer zdecydował się bowiem pokazać na mediolańskiej scenie rosyjskie dzieło Modesta Musorgskiego „Borys Godunow”. W tytułowej roli wystąpił Ildar Abdrazakov.
Od dłuższego czasu próbuje się wmówić Polakom, że to prawica jest stroną agresywną w politycznym sporze. Owszem, trwa polityczna walka, a tam gdzie „drwa rąbią, tam wióry lecą” – po obu stronach politycznej barykady pojawia się ostra retoryka. Są jednak granice.