Włochy z Ukrainą
Jednym z kluczowych pytań, które można sobie postawić, oczekując na wyniki wyborów, jest to, jaki kierunek przybierze rząd Italii w kwestii ukraińskiej.
Jednym z kluczowych pytań, które można sobie postawić, oczekując na wyniki wyborów, jest to, jaki kierunek przybierze rząd Italii w kwestii ukraińskiej.
Gdy w kalendarzach pojawia się data 23 sierpnia – my w Polsce przypominamy sobie nie tylko kwestię samego podpisania paktu Ribbentrop–Mołotow, lecz także wszystko, co z niego wyniknęło.
Pobieżny rzut oka na prostacko-chamiejącą rzeczywistość nie pozostawia złudzeń. Będziemy żyć w świecie, w którym nikt się nie zainteresuje Mickiewiczem w deszczu...
Sierpień to m.in. rocznica zwycięskiej bitwy pod Komarowem z 1920 roku, gdy nasza kawaleria naprawdę dała popalić Rosjanom.
Niech mecz piłki nożnej będzie meczem, samochód samochodem, a bank bankiem. Bo inaczej zwariujemy.
Niektórzy (m.in. dziennik „Corriere della sera”) w komentarzach dotyczących upadku rządu Mario Draghiego podkreślają zdumiewający fakt – oto w jakiejś mierze w tym samym „okopie politycznym” znaleźli się Matteo Salvini i Giuseppe Conte. Ten drugi, przypomnę, był premierem wyciągniętym z kapelusza przez szefa Legi, gdy jego partia utworzyła koalicję z Ruchem Pięciu Gwiazd. Potem ich drogi się rozeszły i obaj panowie znaleźli się na antypodach włoskiej polityki. A teraz niejako wspólnie dokonali pogrzebania rządu jedności narodowej, który na początku ubiegłego roku powołał Super Mario – tak zwą premiera Draghiego w Italii.
Dzisiaj oczy wszystkich zwrócone są w kierunku Italii. Włosi idą do urn. Wszystkie sondaże przedwyborcze wskazują, że zwycięstwo powinny uzyskać partie prawicowe - Lega Salviniego, Forza Italia - Berlusconiego i Fratelli d’Italia - Meloni. Ta ostatnia, według estymacji, powinna zdobyć największą liczbę głosów. W nazwie partii zakodowana jest, tak ważna dla każdego Włocha, symbolika.
Bitwa Warszawska – osiemnasta decydująca bitwa w losach świata. Tak często mówi się, nawiązując do klasyfikacji Lorda D’Abernon o Bitwie Warszawskiej. Warto prześledzić, jakie są te pozostałe bitwy najważniejsze dla dziejów świata i rzucić okiem na powstające już od wieku XIX zestawienia.
Wbrew próbom ośmieszenia osiągnięć delegacji polskiej w trakcie szczytu NATO w Madrycie przez liderów Koalicji Obywatelskiej (Tusk, Sikorski, Komorowski et consortes), Polska wróciła ze stolicy Hiszpanii silniejsza. Militarnie i wizerunkowo - pisze Tomasz Łysiak dla Niezalezna.pl.