Katastrofa finansów publicznych
Sytuacja finansów publicznych Polski staje się coraz gorsza z dnia na dzień. 2 mld zł dziennie – na tyle zadłuża nas obecna władza. A do końca roku jeszcze daleko.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Sytuacja finansów publicznych Polski staje się coraz gorsza z dnia na dzień. 2 mld zł dziennie – na tyle zadłuża nas obecna władza. A do końca roku jeszcze daleko.
Donaldowi Tuskowi został rok u władzy i on to bardzo dobrze wie. A ma zadanie do wykonania. Musi utrzymać Polskę pod pełną kontrolą Komisji Europejskiej – żeby nie przeszkadzała w trwającej transformacji Unii Europejskiej w państwo federalne rządzone z Brukseli.
Wśród niektórych polskich prawicowych komentatorów pojawiła się nadzieja, że w Hiszpanii rośnie poparcie dla Partii Ludowej (PP – Partido Popular), która ma szansę odebrać władzę socjalistom.
Za rok będziemy wchodzić w kluczowy etap kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w Polsce. Już wiadomo, że będzie ona przebiegać pod znakiem zewnętrznej ingerencji.
Cała Europa jest wstrząśnięta wydarzeniami w Ceucie, gdy tysiące Afrykańczyków zaczęło wdzierać się na terytorium leżące za Morzem Śródziemnym, ale stanowiące integralną część Hiszpanii – a tym samym Unii Europejskiej.
Roman Giertych – jako prominentny polityk obozu władzy – jest obrońcą Przemysława Krala, czyli człowieka, wokół którego koalicja rządowa buduje szereg oskarżeń wobec opozycji.
Donald Tusk podczas przemówienia na Campus Polska Przyszłości, mówiąc o Trybunale Konstytucyjnym, bez skrępowania stwierdził, że „we wrześniu musi mieć pewność, że ich sędziowie wejdą do tego gmachu”. Dlaczego tak mówi: czy jest tak bezczelny, czy pewny siebie? A może odwrotnie – jest tak przestraszony i zdesperowany?
Barbara Mróz-Gorgoń przeleciała nad nami niczym kometa albo bardziej meteor szybko spalający się w atmosferze. I Donald Tusk chciałby, żeby na tym się skończyło – koniec z pytaniami, koniec z wyjaśnieniami, co z pieniędzmi publicznymi.
Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz w ostatnich tygodniach prezentowali nowy sprzęt dla Wojska Polskiego oraz Marynarki Wojennej (na czele ze zwodowanym ORP „Wicher” na czele) – tak jakby to oni odpowiadali za te nabytki.
Wielka defilada w rocznicę triumfu w Bitwie Warszawskiej 1920 r. ma już swoją tradycję, związaną zresztą ściśle z obozem patriotycznym. Tymczasem rząd Donalda Tuska i jego ludzie – tacy jak Władysław Kosiniak-Kamysz – depczą w Polsce wszystko, w tym nawet defiladę.
Polacy muszą w końcu zdać sobie sprawę z tego, co się dzieje w Brukseli i do czego dąży szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Niestety unijne instytucje to dla nas nadal coś niemal mitycznego.
Donald Tusk i jego ludzie wpadli na „genialny” plan, aby w rocznicę zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego wyliczać prezydenckie weta.
Hiszpania staje się krajem pogrążonym w szaleństwie, który swoją polityką otwarcia na migrantów zagraża całej Unii Europejskiej.
Niektórzy komentatorzy polskiej polityki rzucają teraz tezą: „Afera Warszawskiego Szpitala Południowego miała obalić rząd Tuska, ale nie obaliła!”. Nikt przecież nie spodziewał się, że to się wydarzy.
Donald Tusk wydaje się wręcz oburzony, że Polacy domagają się reakcji na ponowny wzrost cen paliw. Już poprzednio wprowadzenie regulowanych cen paliw zostało tak naprawdę wymuszone na rządzie przez PiS.
Różne widzieliśmy wakacyjne występy polskich polityków (np. słynna podróż na Maderę Ryszarda Petru w środku zimy), ale nawet najbardziej doświadczeni obserwatorzy polityki zostali zaskoczeni tym, co zrobiła Izabela Bodnar, czyli poseł nowo powstałej Unii Centrum.
W 2021 r. kraje Unii Europejskiej pierwszy raz pożyczyły wspólnie pieniądze – 750 mld euro – w celu wydania ich na „fundusze odbudowy” po pandemii, chodzi o dobrze nam znane KPO.
Europejscy kibice – zarówno ci na trybunach, jak i przed telewizorami – zachwycają się stadionami w USA, na których rozgrywane są mecze mundialu. Obiekty w Los Angeles czy Atlancie kosztowały miliardy dolarów i są prawdziwymi cudami techniki.
Sondaże zaczynają wykazywać mały trend: wzrost notowań PiS, a spadek dla KO. Tymczasem do wyborów – w ogóle do początku kampanii wyborczej – jeszcze ponad rok.
Dlaczego rząd Tuska nie chce w Polsce fabryki czołgów Abrams?