Cios w bezpieczeństwo
Dlaczego rząd Tuska nie chce w Polsce fabryki czołgów Abrams?
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Dlaczego rząd Tuska nie chce w Polsce fabryki czołgów Abrams?
Wielu komentatorów porównuje aferę ze Szpitala Południowego z wydarzeniami z 2014 r., czyli pamiętnymi „ośmiorniczkami”, podsłuchami i wtargnięciem ABW do redakcji „Wprost”. Faktycznie, tak jak 12 lat temu zostały obnażone bezczelność, brutalność, a przede wszystkim prymitywność władzy Donalda Tuska.
Ta informacja brzmi jak żart, ale nim nie jest: w brukselskich biurach Komisji Europejskiej, w czasie największych upałów, wyłączono klimatyzację, aby „ograniczać emisję” – jednak tylko szeregowym pracownikom. Komisarzom pozostawiono chłodek.
Rządy Donalda Tuska w Polsce to pasmo afer, łamania prawa i szkodliwych decyzji. Polacy to widzą i jest raczej pewne, że w 2027 r. Tusk straci władzę. Niestety oznacza to jeszcze ponad rok niszczenia kraju.
Dane z urzędów pracy wskazują na to, że rośnie cicha fala zwolnień. Dużo mówiło się o potężnych zwolnieniach grupowych w dużych firmach. Niektórzy przedsiębiorcy postawili tymczasem na pozbywanie się pracowników stopniowo i po cichu.
Mecze tegorocznych piłkarskich mistrzostw świata pokazywane są na antenie TVP w likwidacji. Można powiedzieć – ok, takie jest zadanie mediów publicznych. Problem w tym, że TVP w likwidacji wysłała do Ameryki Północnej gigantyczną ekipę.
Michał Drewnicki został kandydatem PiS na prezydenta Krakowa. Wielu komentatorów polskiej polityki natychmiast zabrało się do wywodów, jak to kandydat PiS nie ma szans w Krakowie, i najlepiej byłoby, gdyby partia Jarosława Kaczyńskiego tylko kogoś poparła, najlepiej Łukasza Gibałę.
Rząd Donald Tuska do ostatniej chwili czekał z podpisaniem umów w ramach brukselskiej pożyczki SAFE. Wygląda na to, że zwłoka była efektem typowego dla tej kliki nieprzygotowania.
Nie cichną echa referendum w Krakowie – i nic dziwnego. Pierwszy raz obalony został prezydent tak dużego polskiego miasta. Nie, w Warszawie to się nie uda, więc od razu wyjaśniam. Warszawa jest, co tu dużo pisać, specyficzna i dużo się w niej nie zmieni.
Sunie przez płytę lotniska w ciemnych okularach. Za nim najnowocześniejszy sprzęt, na czele z nowiutkimi samolotami F-35. Czy to Maverick z „Top Gun”? Nie, to Władysław Kosiniak-Kamysz, lansujący się na tle F-35, których zakup niegdyś sam kwestionował.
Atak na dziennikarzy TV Republika przy pomocy fałszywych zawiadomień na numery alarmowe od początku wyglądał na dużą i skoordynowaną operację. Tymczasem służby, przede wszystkim policja, dały się wodzić za nos podczas tej prowokacji – co jest samo w sobie przerażające. Przecież w pewnym momencie było już jasne, co się dzieje, a policja udawała, że tego nie rozumie.
„System kaucyjny zamienił Polaków w naród śmieciarzy” – przeczytałem ostatnio taką refleksję w serwisie X. I coś w tym jest. Polacy pielgrzymują z siatami pełnymi plastikowych i szklanych butelek do automatów kaucyjnych, żeby odzyskać swoje pieniądze. I to nie takie małe, bo przecież obecnie do napoju kosztującego, powiedzmy, 2–3 zł jest doliczana kaucja za butelkę w wysokości 50 gr.
W służbie zdrowia z dnia na dzień coraz gorzej, deficyt pęcznieje, bezrobocie rośnie.
Działania Tuska zmierzające do zniszczenia sojuszu Polski z USA osiągnęły punkt krytyczny.
Chore pomysły – takie jak „ślubowanie” przed marszałkiem Sejmu przez osoby uważające się za sędziów Trybunału Konstytucyjnego – są typowe dla obecnych rządów Donalda Tuska.
W ostatnich dniach Polską dosłownie wstrząsają informacje o dramatycznych zdarzeniach w służbie zdrowia – ale nawet wiedząc już o tym, w jakie bagno wpędza nas rząd Donalda Tuska, trudno nie być poruszonym doniesieniami o 30 osobach chorych na stwardnienie rozsiane, dla których… zabrakło lekarstw w szpitalu.
Brukselski serwis Politico grzmiał, że „tylko w Polsce SAFE stało się sprawą polityczną”.
Dokładnie 9 marca kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek przedstawił projekt ustawy w sprawie obniżenia ceny paliw. Rząd Donalda Tuska kompletnie nie reagował, a prorządowe media starały się bagatelizować temat. Mijały kolejne dni, ceny na stacjach rosły w zastraszającym tempie, a w wielu krajach zaczęto wprowadzać rozwiązania mające łagodzić efekty kryzysu paliwowego.
Niedawno miałem okazję obserwować akcję „Zmień nasze zdanie”, podczas której Tobiasz Bocheński oraz Patryk Jaki dyskutowali ze studentami Uniwersytetu Warszawskiego. Bardzo ciekawe wydarzenie, cieszące się sporym zainteresowaniem wśród studentów.
Po wecie prezydenta Nawrockiego w sprawie unijnego zadłużenia znanego jako SAFE Donald Tusk – poza ogólną wściekłością – ogłosił, że natychmiast będzie wdrażał SAFE przy pomocy „uchwały Rady Ministrów”.