Kolosalne zadłużenie
Trwają prace nad budżetem na kolejny rok, który – jak już wiadomo – ma zawierać niemal 300 mld zł deficytu. Rządzona przez Donalda Tuska Polska pogrąża się w gigantycznym zadłużeniu.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Trwają prace nad budżetem na kolejny rok, który – jak już wiadomo – ma zawierać niemal 300 mld zł deficytu. Rządzona przez Donalda Tuska Polska pogrąża się w gigantycznym zadłużeniu.
W aferze wokół Michała Kołodziejczaka najbardziej zadziwiające jest to, że nikt nie jest zaskoczony patologicznymi zachowaniami posła KO, a co najwyżej ich skalą. Z opowieści pokrzywdzonych kobiet dowiadujemy się o gigantycznej obrzydliwości, do jakiej się dopuszczał.
MON z dumą ogłosiło, że samoloty FA-50 weszły w dyżur bojowy i będą bronić polskiego nieba np. przed wlatującymi rosyjskimi dronami.
Kongres gospodarczy PiS, na którym partia zaprezentowała swoje propozycje programowe dotyczące biznesu, podatków oraz spółek Skarbu Państwa, wzbudził spore zainteresowanie medialne.
Do wyborów parlamentarnych pozostał jeszcze ponad rok. Wiele się może jeszcze zdarzyć – zarówno jeśli chodzi o świat i Europę, jak i samą Polskę.
Sytuacja finansów publicznych Polski staje się coraz gorsza z dnia na dzień. 2 mld zł dziennie – na tyle zadłuża nas obecna władza. A do końca roku jeszcze daleko.
Donaldowi Tuskowi został rok u władzy i on to bardzo dobrze wie. A ma zadanie do wykonania. Musi utrzymać Polskę pod pełną kontrolą Komisji Europejskiej – żeby nie przeszkadzała w trwającej transformacji Unii Europejskiej w państwo federalne rządzone z Brukseli.
Wśród niektórych polskich prawicowych komentatorów pojawiła się nadzieja, że w Hiszpanii rośnie poparcie dla Partii Ludowej (PP – Partido Popular), która ma szansę odebrać władzę socjalistom.
Za rok będziemy wchodzić w kluczowy etap kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w Polsce. Już wiadomo, że będzie ona przebiegać pod znakiem zewnętrznej ingerencji.
Cała Europa jest wstrząśnięta wydarzeniami w Ceucie, gdy tysiące Afrykańczyków zaczęło wdzierać się na terytorium leżące za Morzem Śródziemnym, ale stanowiące integralną część Hiszpanii – a tym samym Unii Europejskiej.
Roman Giertych – jako prominentny polityk obozu władzy – jest obrońcą Przemysława Krala, czyli człowieka, wokół którego koalicja rządowa buduje szereg oskarżeń wobec opozycji.
Donald Tusk podczas przemówienia na Campus Polska Przyszłości, mówiąc o Trybunale Konstytucyjnym, bez skrępowania stwierdził, że „we wrześniu musi mieć pewność, że ich sędziowie wejdą do tego gmachu”. Dlaczego tak mówi: czy jest tak bezczelny, czy pewny siebie? A może odwrotnie – jest tak przestraszony i zdesperowany?
Barbara Mróz-Gorgoń przeleciała nad nami niczym kometa albo bardziej meteor szybko spalający się w atmosferze. I Donald Tusk chciałby, żeby na tym się skończyło – koniec z pytaniami, koniec z wyjaśnieniami, co z pieniędzmi publicznymi.
Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz w ostatnich tygodniach prezentowali nowy sprzęt dla Wojska Polskiego oraz Marynarki Wojennej (na czele ze zwodowanym ORP „Wicher” na czele) – tak jakby to oni odpowiadali za te nabytki.
Wielka defilada w rocznicę triumfu w Bitwie Warszawskiej 1920 r. ma już swoją tradycję, związaną zresztą ściśle z obozem patriotycznym. Tymczasem rząd Donalda Tuska i jego ludzie – tacy jak Władysław Kosiniak-Kamysz – depczą w Polsce wszystko, w tym nawet defiladę.
Polacy muszą w końcu zdać sobie sprawę z tego, co się dzieje w Brukseli i do czego dąży szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Niestety unijne instytucje to dla nas nadal coś niemal mitycznego.
Donald Tusk i jego ludzie wpadli na „genialny” plan, aby w rocznicę zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego wyliczać prezydenckie weta.
Hiszpania staje się krajem pogrążonym w szaleństwie, który swoją polityką otwarcia na migrantów zagraża całej Unii Europejskiej.
Niektórzy komentatorzy polskiej polityki rzucają teraz tezą: „Afera Warszawskiego Szpitala Południowego miała obalić rząd Tuska, ale nie obaliła!”. Nikt przecież nie spodziewał się, że to się wydarzy.
Donald Tusk wydaje się wręcz oburzony, że Polacy domagają się reakcji na ponowny wzrost cen paliw. Już poprzednio wprowadzenie regulowanych cen paliw zostało tak naprawdę wymuszone na rządzie przez PiS.