W dodatku butelka musi być zwrócona w idealnym stanie – co samo w sobie jest już wypaczeniem idei systemu kaucyjnego – systemu zbudowanego na absurdzie. Dlaczego? Otóż eksperci zwracają uwagę na fakt, że obecnie podczas automatycznej segregacji śmieci na wysypiskach wyłapywany jest dosłownie każdy rodzaj odpadów. W tym, oczywiście, szklane i plastikowe butelki. Niektórzy zbierają butelki ze śmietników, byle tylko dorobić. System kaucyjny jest więc tak naprawdę zbędny. W żaden sposób nie sprawia on, że coś się zmienia w kontekście ekologii. Na domiar złego to na Polaków przerzucany jest koszt pozbawionych sensu działań, a wszystko to wygląda tak, jakby miało służyć tylko pozbawianiu ludzi pieniędzy. I zarabianiu przez wyznaczone z góry firmy.
Zabawa w śmieciarzy
„System kaucyjny zamienił Polaków w naród śmieciarzy” – przeczytałem ostatnio taką refleksję w serwisie X. I coś w tym jest. Polacy pielgrzymują z siatami pełnymi plastikowych i szklanych butelek do automatów kaucyjnych, żeby odzyskać swoje pieniądze. I to nie takie małe, bo przecież obecnie do napoju kosztującego, powiedzmy, 2–3 zł jest doliczana kaucja za butelkę w wysokości 50 gr.