Ale uczestnicy dyskutowali na chodniku, pod bramą uczelni, bo jej władze nie pozwoliły na wynajęcie sali wewnątrz. Podobnie dzieje się na wielu innych uniwersytetach, gdzie politycy prawicy próbują zorganizować debaty. Polskie uczelnie zostały opanowane przez liberalno-lewicowe środowiska, które panicznie boją się innych poglądów niż ich własne – i posuwają się do bezczelnej cenzury. Ale już widać, że to obraca się przeciwko nim. Ograniczanie wolności słowa zwykle ma efekt odwrotny – większe zainteresowanie tym, co ma być ocenzurowane. Tak jest i teraz.
Cenzura prawicy
Niedawno miałem okazję obserwować akcję „Zmień nasze zdanie”, podczas której Tobiasz Bocheński oraz Patryk Jaki dyskutowali ze studentami Uniwersytetu Warszawskiego. Bardzo ciekawe wydarzenie, cieszące się sporym zainteresowaniem wśród studentów.