Przecież ta władza zaczęła się od zagarnięcia przemocą mediów publicznych. Potem było wtargnięcie do prokuratury, prucie szaf z dokumentami w KRS i wiele innych tego typu wydarzeń. Wprowadzanie chaosu w Trybunale to niejako naturalna kolej rzeczy w państwie opanowanym przez Tuska i jego ludzi. Oni zachowują się tak, jakby jedynym ich celem było niszczenie polskich instytucji i sianie chaosu w każdej dziedzinie życia publicznego. A co robią z budżetem? Co ze służbą zdrowia? Czego się nie dotkną – niszczą i wprowadzają zamęt. Czasu na demolowanie Polski mają coraz mniej, ale tym bardziej będą intensyfikować swoje działania. Poza ogólnym osłabianiem polskiej państwowości może to mieć jeszcze jeden cel – uniemożliwienie przeprowadzenia uczciwych wyborów w 2027 r., rozmontowanie podstaw demokracji i pogrążenie kraju w całkowitym chaosie. Polska ma przestać funkcjonować jako normalne państwo i gładko paść ofiarą sił zewnętrznych. Znamy już takie wydarzenia z naszej historii. Nie możemy pozwolić, żeby się powtórzyły.
Po co to całe "ślubowanie"?
Chore pomysły – takie jak „ślubowanie” przed marszałkiem Sejmu przez osoby uważające się za sędziów Trybunału Konstytucyjnego – są typowe dla obecnych rządów Donalda Tuska.