Magdalena Nowak
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Artykuły autora Magdalena Nowak
Artykuły autora
Andrzej Gwiazda o filmie Naszości: To doskonała metoda – pokazać prawdę i obśmiać kłamców (FILM)
- Są kwestie, w których włączanie się w poważną dyskusję z przeciwnikiem po prostu nas degraduje i wtedy należy pokazać prawdę, a jedną z doskonałych metod jest przy tym obśmiać kłamców – powiedział Andrzej Gwiazda, legendarny lider Solidarności po gdyńskiej premierze filmu „Naszość – tylko dla nienormalnych”. Komentując to, jak Naszość podejmowała z humorem kompletnie nierówną walkę z postkomunistyczną oligarchią dodał: - Film „Most na rzece Kwai” kończy się ważnym przekazem: zawsze można coś zrobić. Rozmowa z Joanną i Andrzejem Gwiazdami, a także występy Jędrzeja Kodymowskiego z zespołu Apteka i Bartosza Kalinowskiego na FILMIE pod niniejszym tekstem.
Znany pisarz: Oscar w kategorii dokument dla filmu o Naszości! Iluzoryczna demokracja po totalitaryzmie
„Film o Naszości zgłaszam do listy oscarowych propozycji w kategorii - dokument epoki. Pokazał i uchwycił bowiem uniwersalny problem przeistaczania się systemów totalitarnych w iluzoryczne demokracje - bez odpowiedzialności za przeszłość. Naszość nie wyrażała na to zgody. Śmiechem, karykaturą i satyrą obnażała wszystkie absurdy i paradoksy czasów przełomu - demaskując fałsz i obłudę postkomunistycznych elit” – napisał Mieczysław Ślesicki, powieściopisarz, autor głośnej powieści „Gniazdo” o katastrofie w Czarnobylu, więzień komunizmu.
Tłumy wdarły się na premierę filmu o Naszości. Lisiewicz wzruszony: Jest też taki Poznań!
- Dla nas nie starczyło miejsc, więc siedziałem na podłodze obok prof. Krzysztofa Brzechczyna z IPN. Ale skład widowni był zróżnicowany, tak jak dawna Naszość – od dzisiejszych profesorów przez kibiców Lecha po kolegów bezdomnych. Od nastolatków po 91-letnią babcię jednego z nas – mówi Niezależnej.pl Piotr Lisiewicz. Od pierwszych minut filmowi towarzyszyły wybuchy śmiechu i oklaski, gdy pokazywano Lisiewicza jako Lenina wnoszonego w szklanej trumnie do sądu, prezentującego manifest „Dlaczego nie można porównywać sędziego do prostytutki” czy Krzysztofa Konieczkę reklamującego konkurencję dla Marszu Równości – Marsz Onanistów. – Jest też taki Poznań i taka Wielkopolska – mówił po filmie ze sceny wzruszony lider Naszości Piotr Lisiewicz.
Piotr Fronczewski, Apteka i Uszol w filmie o ekipie Lisiewicza. Premiera w piątek o 19 w kinie Luna
„Umyślnie wprowadził funkcjonariusza policji w błąd co do tożsamości własnej informując, że nazywa się Włodzimierz Iljicz Lenin” – taki zarzut za rządów Leszka Millera policja postawiła Piotrowi Lisiewiczowi. Media w Panamie, Nikaragui czy Nowej Zelandii informowały wówczas, że „Lenin” w szklanej trumnie wnoszony był do sądu, ale trumnę tę skonfiskowali mu… antyterroryści w kominiarkach. W czasie rozprawy lider Akcji Alternatywnej Naszość ogłosił - powołując się na wolność wyznania - że jest wyznawcą reinkarnacji i trzecim wcieleniem wodza rewolucji. Kasta zadrżała, bo twarze sędziów, mających wiele na sumieniu, zaczęły być pokazywane publicznie. Film o 20-parolatkach z lat 90., którzy nie pogodzili się z postkomunistyczną republiką bananową, wchodzi właśnie do kin. Premiera w piątek o 19 w warszawskim kinie Luna przy Marszałkowskiej 28. Wstęp wolny.