Jarosław Molga
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
To była rosyjska misja bojowa. "Gdzie są systemy antydronowe?"
Na zdjęciach widać, że to był dron Geran 2A, a więc rosyjska wersja irańskiego Shaheda, której jeszcze nie znaliśmy. Wykonywał rosyjską misję bojową nad Polską. Nasze systemy nie zadziałały, co jest niezwykle groźne. Za ministra Błaszczaka w newralgicznych punktach zostały rozmieszczone systemy antydronowe. Trzeba pytać: gdzie są teraz? – mówi gen. Dariusz Wroński. – Gdzie w tej sytuacji jest premier i jak można wydać tak kuriozalny komunikat, jak opublikowało MON? – grzmi senator Wojciech Skurkiewicz w rozmowie z Gazetą Polską Codziennie.
Straci wzrok w areszcie wydobywczym? Prokurator od Bodnara zataił dokumenty o chorobie
Brak podstawowego leku, który ratuje jedyne widzące oko przed utratą widzenia. Lekarz, który nie jest okulistą i który był zdziwiony, że ma badać pacjenta – to sytuacja pana Dominika, który został osadzony w areszcie przez prokuratora Karola Zoka. Tego samego, który trzymał wcześniej w areszcie Annę Wójcik, mamę ciężko chorego dziecka. Zok ma pełną dokumentację medyczną Dominika B., ale zataił ją przed sądem, występując o areszt. Trwa walka z czasem. Jeśli pan Dominik ją przegra – oślepnie - pisze dzisiaj "Gazeta Polska Codziennie". Tekst komentują czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości. - Poznajcie Karola Zoka - modelowego prokuratora ery bodnarowskiej - napisał Mateusz Morawiecki, były premier.
Kto kłamie w sprawie śmierci Oskarka? Prokuratura i policja wzajemnie sobie zaprzeczają
Według prokuratury czteromiesięczny Oskarek zmarł w rodzinie zastępczej 19 maja o godz. 12. Według sądowych akt sprawy notatka policyjna dotycząca zabrania dzieci, zgonu Oskarka wraz z wnioskiem o decyzję sądu rodzinnego wpłynęła do biura podawczego sądu rejonowego 19 maja o godz. 10.46 – ustaliła „Codzienna”. – Wynika z tego, że sąd wiedział o zgonie godzinę i czternaście minut wcześniej, niż podaje prokuratura! Co więcej, wydał decyzję o pieczy zastępczej dla zmarłego dziecka. Tym samym ta decyzja nie ma mocy prawnej. Brakuje słów, by to komentować – mówi mec. Michał Skwarzyński. Dziś sprawą zajmie się sejmowa komisja.
Sędzia broni koleżanki przed testem niezawisłości. "Trudno mówić w tej sytuacji o uczciwym procesie"
Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie odrzuciła wniosek o test niezawisłości sędzi Justyny Koski-Janusz, która ma prowadzić proces ks. Michała Olszewskiego i urzędniczek resortu sprawiedliwości. - Tylko Sąd Najwyższy ma kompetencje i pozycję ustrojową, by badać zbadać powiązania sędziego z ministrem sprawiedliwości. W tym przypadku złamano ustawę o ustroju sądów powszechnych, a sędzi zadaniowanej do sprawy Funduszu Sprawiedliwości przez Adama Bodnara, broni koleżanka z sądu – mówi mecenas Michał Skwarzyński i podkreśla, że trudno w tej sytuacji mówić o uczciwym procesie.