Sprawczość Trumpa kontra płacz elit
Przecież to takie niedemokratyczne! Gdzie pytanie o pozwolenie do Kongresu, gdzie plebiscyt ogólnonarodowy, gdzie pokorna prośba o zgodę ONZ? Gdzie pochylenie się nad prawami człowieka – czyli prawem do robienia czegokolwiek na moim podwórku i wszędzie tam, gdzie uznam to za stosowne? I co wam wszystkim do tego? „Przecież ja, Maduro, jestem wolny, robię, co mi się podoba, a wolność jest najwyższym znakiem godności człowieka” – przekonują nas „demokraci”. Donald Trump pokazał sprawczość i nieugiętość w czasach, które wymagają trudnych decyzji.