Rodzice podnoszą głowę
Stało się. Rodzice, wychowawcy i nauczyciele wychodzą na ulicę. Chcą się spotykać bez pośredników, słuchać siebie nawzajem, wspierać się, pomagać sobie. Bo chodzi o powierzone im dzieci, o obronę bezbronnych zagrożonych deprawacją, moralnym zdziczeniem, wyzuciem z wiary, kultury, odebraniem szans na zdobywanie prawdziwej wiedzy, w zamian poddanie ideologicznej młócce. Wszystko w państwowej szkole.