Gdy ktoś zaczyna od obelżywych porównań, niewybrednych kpin, to znaczy, że zżera go lęk. Agresja jest przejawem lęku. Ale to nie jest usprawiedliwieniem. Do rządu i parlamentu trafiła klasa ludzi bez kultury, bez wiedzy, bez wykształcenia. Ci ludzie odreagowują swoje stresy w niewybrednej formie personalnych ataków. Trochę tak jak chuligani w parku czy na przerwie w podstawówce, niepewni swojej pozycji wśród innych chłopaków. Najlepszy dowcip takiej ferajny to głośne przekleństwa i atak na kogoś spoza grupy.
Podstawienie nogi, rzucenie kamieniem, wepchnięcie w błoto, zdarcie czapki z głowy to ich najlepsze dowcipy. Tak zachowują się wszystkie subkultury. Dlatego nie było u nas i nie ma szansy na żaden dialog, na żadne porozumienie. Nadzieje, że PSL to partia chłopska, że z tymi ludźmi można się dogadać, były naiwnymi mrzonkami. Prof. Czarnek przez swoją klasę, kompetencje, styl bez wysiłku, mimochodem ukazuje cały nonsens, trywialność i prostactwo, jakie reprezentuje druga strona.