Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ewa Polak-Pałkiewicz
11.03.2026 11:04

Lewacy wyją wniebogłosy

Taka jak w tytule była reakcja mojej znajomej na wytypowanie Przemysława Czarnka na stanowisko premiera. I nieopisana radość w jej oczach. Cóż, im więcej obelg po drugiej stronie, tym bardziej wiadomo, że skóra im cierpnie. Przyznają się bez bicia.

Gdy ktoś zaczyna od obelżywych porównań, niewybrednych kpin, to znaczy, że zżera go lęk. Agresja jest przejawem lęku. Ale to nie jest usprawiedliwieniem. Do rządu i parlamentu trafiła klasa ludzi bez kultury, bez wiedzy, bez wykształcenia. Ci ludzie odreagowują swoje stresy w niewybrednej formie personalnych ataków. Trochę tak jak chuligani w parku czy na przerwie w podstawówce, niepewni swojej pozycji wśród innych chłopaków. Najlepszy dowcip takiej ferajny to głośne przekleństwa i atak na kogoś spoza grupy.

Podstawienie nogi, rzucenie kamieniem, wepchnięcie w błoto, zdarcie czapki z głowy to ich najlepsze dowcipy. Tak zachowują się wszystkie subkultury. Dlatego nie było u nas i nie ma szansy na żaden dialog, na żadne porozumienie. Nadzieje, że PSL to partia chłopska, że z tymi ludźmi można się dogadać, były naiwnymi mrzonkami. Prof. Czarnek przez swoją klasę, kompetencje, styl bez wysiłku, mimochodem ukazuje cały nonsens, trywialność i prostactwo, jakie reprezentuje druga strona.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej