O autorze
Redaktor działu Polityka
Dziennikarz z wyboru i wykształcenia - absolwent Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Pierwsze szlify zdobywałem w lokalnym Przeglądzie Konińskim, skąd trafiłem do Strefy Wolnego Słowa. Wieloletni dziennikarz portali Telewizji Republika oraz Niezalezna.pl. Opisuję bieżące wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce. Publikuję również na łamach Gazety Polskiej Codziennie oraz portalu FilaryBiznesu.pl. Dzień zaczynam od podwójnego espresso i politycznego przeglądu prasy. Zapalony amator gitary, gór, kolarstwa i majsterkowania.
Kontakt: [email protected]
Artykuły autora Aleksander Mimier
Artykuły autora
Najnowsze dane Ministerstwa Zdrowia: 6796 zakażeń koronawirusem. Zmarło 429 osób
Mamy 6 796 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem - przekazało w najnowszym komunikacie Ministerstwo Zdrowia. Mimo dostrzegalnych spadków dziennych zakażeń, liczba zgonów na Covid-19 dalej pozostaje na niepokojąco wysokim poziomie.
Lewica przejmuje inicjatywę na opozycji. Prof. Kik: "Przejaw rodzącego się pragmatyzmu"
Jest coś w tym, że Lewicy powinno być bliżej do PiS-u niż do ugrupowań liberalnych. To by też świadczyło o rodzącym się pragmatyzmie po stronie Lewicy - uważa politolog, prof. Kazimierz Kik z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Nasz rozmówca sonduje, czego początkiem mogą być dzisiejsze rozmowy polityków Lewicy z szefem rządu oraz przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości.
Sędzia Tuleya zadowolony z orzeczenia Izby, której istnienia nie uznaje. "Cały paradoks opozycji"
- Pan sędzia Tuleya, który jak rozumiem nie uznaje Izby Dyscyplinarnej, nie uznaje też tego wyroku. Krąży ostatnio takie przysłowie: „teraz to ja już bym chciał być zatrzymany”. Cała sytuacja jest absurdalna - powiedział dziś polityk Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sobolewski, pytany o orzeczenie Izby Dyscyplinarnej SN. Ta nie wyraziła zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury warszawskiego sędziego Igora Tuleyi.
„Przepraszam pana Melaka, że będzie musiał tego wysłuchać...”. Sakiewicz ujawnia mało znane fakty dot. Smoleńska
Dokładnie 29 kwietnia 2010 roku na miejscu w Smoleńsku pracowała ekipa wysłana przez „Gazetę Polską” - dziennikarze, którzy znali Rosję. Był z nimi też ksiądz. Oprócz tego, że zebrali niektóre szczątki tupolewa, które potem oddaliśmy do niezależnych badań, było też pochowanie fragmentów ciał ofiar - wspominał dziś Tomasz Sakiewicz.