Agnieszka Kołodziejczyk
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Artykuły autora Agnieszka Kołodziejczyk
Artykuły autora
Węgla brakuje nawet na Śląsku. Były wiceminister ostrzega: Rząd premiera Tuska zaniedbał Polaków
Sytuacja na rynku węgla staje się dramatyczna. Surowca brakuje nawet tam, gdzie tradycyjnie powinno go być pod dostatkiem – na Śląsku. Przedsiębiorcy prowadzący składy opału nie kryją niepokoju, a ceny drastycznie rosną. Były wiceminister aktywów państwowych alarmuje, że obecny rząd dopuścił do ogromnych zaniedbań, za które zapłacą zwykli Polacy.
Rząd Tuska ratuje jedną hutę dla PR-u, reszta branży tonie. Związkowcy alarmują: "Hutnictwo to suwerenność!"
Rząd Donalda Tuska postanowił ratować upadającą hutę "Częstochowa", która w ubiegłym roku wygenerowała gigantyczną stratę rzędu blisko 230 mln zł. Zakład, w którym chętnie fotografują się politycy obecnej władzy, otrzymał potężny zastrzyk gotówki. Tymczasem reszta polskiego przemysłu metalurgicznego znajduje się w dramatycznej sytuacji, a obiecywane wcześniej środki na rozwój innych państwowych hut wciąż nie dotarły. Związkowcy i politycy opozycji nie mają złudzeń: bez systemowego wsparcia i odrzucenia unijnego Zielonego Ładu polskie hutnictwo czeka upadek, co bezpośrednio uderzy w bezpieczeństwo państwa.
Z Kanału Gliwickiego usunięto 3 tony śniętych ryb. "Co mam powiedzieć? Jest źle. Tak działa państwo"
Z Kanału Gliwickiego na Śląsku usunięto w tym tygodniu już kilka ton śniętych ryb, w 2024 r. w pobliskim jeziorze Dzierżno Duże martwych zwierząt było prawie 80 ton. Urszula Zielińska, wiceminister klimatu i środowiska wielokrotnie chwaliła się wówczas rozwiązaniem problemu tzw. złotej algi, która powoduje masowe śnięcie ryb. Pytamy Łukasza Senka, prezesa Koła nr 13 Polskiego Związku Wędkarskiego w Gliwicach, które opiekuje się Kanałem Gliwickim: - Co mam powiedzieć o obecnej sytuacji? Jest źle. Od 4 lat, jest co roku to samo i jakie są działania państwa... Widać - mówi wędkarz w rozmowie z Niezalezna.pl
Zwolnieni i zapomniani górnicy z PG Silesia. "Zostawili nas bez grosza"
Minęło pół roku od głośnego podziemnego protestu górników z "Silesii". Część pracowników, którzy święta spędzili pod ziemią, zostało zwolnionych. Z apelem do mediów zwrócił się Grzegorz Babij, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" przy PG "Silesia" w Czechowicach-Dziedzicach. "Dzisiaj ludzie, którzy walczyli o innych są pozbawieni środków do życia..." - napisał Babij, któremu także wręczono wypowiedzenie z pracy.