Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rząd Tuska uratuje polskie górnictwo? "Ja w obietnice nie wierzę"

W czasie ostatniego dnia Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach rozmawiano m.in. o górnictwie. Zapytaliśmy Mariana Zmarzłego, wiceministra energii, czy rząd Donalda Tuska, chce ratować polskie górnictwo. Odpowiedział, że wszystkim na tym zależy. "Po czynach ich poznamy. Tyle się mówi, że nasze stanowisko wobec Unii będzie w tej kwestii „na ostro”. „Nie bądźmy frajerami”, to słynne słowa Donalda Tuska. Czekamy, na konkretne ruchy" – komentuje dla nas Marek Wesoły, były wiceminister aktywów państwowych.

Według prof. Alicji Krzemień, prezydenta Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego „Euracoal” bez górnictwa nie będzie rozwoju starego kontynentu. Chiny w ubiegłym roku wydobyły 4,8 mld ton węgla, a są liderem fotowoltaiki. Kolejny panelista, Bogusław Oleksy, p.o. prezesa JSW, która w grupie kapitałowej zatrudnia prawie 30 tys. osób przypomniał, że to jedyny producent węgla koksowego w Unii Europejskiej. 

A mimo że węgiel koksowy jest na liście surowców krytycznych UE. Nadal nie widać instrumentów, które mogłyby nam pomóc. Czemu Unia nie dba, by surowiec europejski ratować? Rynek się kurczy, to efekt zmian w hutnictwie, wejścia nowych technologii. Klient nam dyktuje, jak długo będziemy potrafili żyć. Nie my, jako Polska mamy zapłacić za transformację, ale powinna to zrobić cała Europa, bo to dla niej być, albo nie być

– zwracał uwagę Oleksy.

Marian Zmarzły, wiceminister energii mówił, że węgiel jest i będzie długo potrzebny. Zapytaliśmy, więc wiceministra Zmarzłego, czy rząd Donalda Tuska, chce ratować polskie górnictwo.

Myślę, że wszystkim zależy, by to robić. Tak potężne grupy jak JSW, Polska Grupa Górnicza, czy Południowy Koncern Węglowy, w przyszłości „Bogdanka”, to spółki zatrudniające tysiące pracowników, więc myślę, że nie ma innej drogi, jak je ratować

– powiedział Niezalezna.pl wiceminister Zmarzły. 

 Po czynach ich poznamy. Tyle się mówi, że nasze stanowisko wobec Unii będzie „na ostro”. „Nie bądźmy frajerami” - to słynne słowa Donalda Tuska. Czekamy, na to co będzie się działo. Jeśli rzeczywiście górnictwo dostanie nowe szanse, dla nas to będzie dobra informacja. Kiedy wrócimy do rządzenia, będzie nam łatwiej. Inaczej za dwa lata nie będzie czego zbierać. Będzie tragedia. Ja kibicuję każdemu, kto rzeczywiście zrobi coś, aby górnictwo przetrwało. Dziś jest czas zamykania kopalń. Na pewno nie możemy iść w tworzenie elektrowni gazowych w zamian za węglowe, ale tak dziś jest. Dziś za słowami, nie idą czyny. Póki tak będzie, ja w obietnice nie wierzę

– powiedział nam Marek Wesoły, były minister aktywów państwowych.

Rozmawiamy o nowych technologiach, szansa na nie będzie wtedy, gdy damy górnictwu jasną deklarację, że ono będzie trwać jeszcze 20, 30 lat. Dziś żadna z kopalń tego nie ma. Nie ma tego w całej branży. „Jastrzębska” ledwo żyje. Pytam, kto będzie chciał mówić o nowych technologiach. One się sprawdzą, jeśli będziemy wiedzieć, że górnictwo ma przed sobą jeszcze 50 lat, węgiel jest paliwem, które daje stabilizację i wtedy otwiera się ścieżka, by unowocześnić tę branżę. Nie zrobiliśmy tego 30 lat temu. Teraz trzeba dać jasny komunikat, że górnictwo zostawiamy i wtedy nowe technologie są szansą obniżenia kosztów. Dla polskiej energetyki powinniśmy zawrzeć kontrakt ponad podziałami, że największym przekleństwem węgla i całej energetyki jest ETS. Trzeba wyjść z tego systemu, bo on najbardziej uderza w Polskę. Nie w żadne inne państwo europejskie. To prawo jest niesprawiedliwe, niszczy nas jako jedyne państwo w Europie. To jest dla nas nieinteresowne. ETS niczego nie poprawia, jeśli nie działa mamy podstawę, by z niego wyjść. Najważniejsze powinno tu być orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o braku zgodności ETS-u z polskim prawem

- dodał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej