Oligarchowie muszą ponieść konsekwencje wspierania agresji na Ukrainę - powiedział dziś w Polskim Radiu były szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski. Według niego powinni zostać oni wyłączeni ze społeczności międzynarodowej.
Na antenie Polskiego Radia były szef polskiej dyplomacji stwierdził, że nie jest zdziwiony w związku z działaniami prezydenta Rosji. "Putin jest przewidywalny do bólu. Wszędzie tam, gdzie może nam zrobić krzywdę, ją zrobi" - stwierdził.
Ostrzegaliśmy (...). Wiele lat temu pisałem katalog kar dla Rosji. Można go "wygooglować". Pisałem ten katalog, który dziś jest publikowany w Stanach i w Europie, który ma dotknąć całe społeczeństwo rosyjskie. Ma dotknąć oligarchów, celebrytów, wreszcie wyrzucić ich z zawodów sportowych, wydarzeń kulturalnych. Oni muszą poznać cenę tej agresji, popierania jej. To wszystko było już proponowane przed laty, również przez polityka polskiego
- mówił Waszczykowski.
Jak dodał, nie wyobraża sobie "haratania w gałę" na stadionach moskiewskich z "chłopcami", których rówieśnicy strzelają, w tym samym czasie, do ludzi na Ukrainie.
"Nie wyobrażam sobie, że my mamy oglądać balet Bolszoj, w tym czasie, kiedy inni Rosjanie strzelają. Nie wyobrażam sobie, że my mamy wykorzystywać nasze granty i dawać je naukowcom rosyjskim, tłumaczom. Wszyscy ci ludzie powinni być wyłączeni, wywaleni ze społeczności międzynarodowej, za poparcie tego imperialnego planu"
- stwierdził.