Ustawę bardzo potrzebną, choć o lata spóźnioną – skalę dewastacji komunikacji kolejowej w Polsce świetnie pokazuje książka „Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej” Karola Trammera, redaktora naczelnego pisma „Z Biegiem Szyn”. Myślę, że śmiali się przede wszystkim ludzie, którzy nie rozumieją, że Polska B to też pozamykane dworce, poobcinane połączenia, zmienne rozkłady jazdy. I problem dla milionów Polaków, których na dekady pozbawiono cywilizowanej infrastruktury kolejowej. Kto zna Polskę B, dobrze wie, jak wyglądają w praktyce podróże do pracy ludzi z mniejszych miejscowości. Dobra kolej to nie tylko pendolino między metropoliami. Dobra kolej to taka, która wróci też do mniejszych ośrodków.