W uliczkę wyskoczy Zbigniew B.
Czy wiecie, czym zajmował się Zbigniew B.?
Czy wiecie, czym zajmował się Zbigniew B.?
Kto widział płacz trenera Julii Szeremety po jej awansie do finału igrzysk olimpijskich, ten wie, że tu nie było fałszu, tylko ciężka praca wbrew przeciwnościom. Dziewczyna urodzona w Chełmie, której rodzice mają gospodarstwo rolne ze stadniną koni i sklep, absolwentka liceum im. Marii Konopnickiej w Lublinie, jest po prostu sobą i nie udaje nikogo innego.
44-letni Zbigniew Bogucki ma duże szanse, by zostać kandydatem PiS na prezydenta Polski – ustaliła „Gazeta Polska”. Tak jak w 2015 roku PiS postawić może na młodego, nieznanego szerzej posła i prawnika, zamiast zużytych twarzy, które szykują do prezydenckiego wyścigu pozostałe ugrupowania. Gdyby jednak wygrał wariant wystawienia przez Zjednoczoną Prawicę znanego polityka, największe szanse miałby Mariusz Błaszczak, gdyż z wewnętrznych badań sondażowych wynika, że najsłabiej z liderów PiS mobilizuje on elektorat przeciwnika.
– Doły PSL są po wyborach wkurzone, a w partii trwa liczenie szabel przed starciem o władzę. Frakcja Kosiniaka--Kamysza to w Sejmie od 17 do 18 szabel. Frakcja Waldemara Pawlaka i Marka Sawickiego to od 15 do 16 szabel – mówi informator "GP". Czy wygrana tej drugiej oznaczałaby koalicję z PiS i Konfederacją? W klubie parlamentarnym są zwolennicy takiego rozwiązania i nawet prowadzą rozmowy z PiS, ale zwolennikiem koalicji nie jest sam Pawlak. – Natomiast na koalicję z PiS mocno naciskają partyjne doły na szczeblu powiatu, a niekiedy także województw. Mówią, że z faktu, iż Kosiniak-Kamysz jest szefem MON, nic nie mają, a układ z PiS dawałby więcej władzy w województwach czy spółkach skarbu państwa – mówi informator. I same zawierają lokalne koalicje PiS-PSL, mimo zakazu i wściekłości centrali - czytamy w najnowszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska".