Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Radosław Sikorski szaleje. Chce ścigania podsłuchowej "grupy przestępczej"

Szef MSZ ośmiesza się coraz bardziej.

Autor:

Szef MSZ ośmiesza się coraz bardziej. Autor słów o "robieniu laski" Amerykanom, "murzyńskości" Polaków i "zaj..baniu PiS" poinformował na Twitterze, że złożył w prokuraturze zawiadomienie o działaniu grupy przestępczej "w związku z przestępczymi podsłuchami".

"W związku z przestępczymi podsłuchami złożyłem do prokuratury zawiadomienie o działaniu zorganizowanej grupy przestępczej z art. 258 kk" - napisał Sikorski.

Podkreślmy: artykuł kodeksu karnego, na który powołuje się minister spraw zagranicznych, brzmi: Kto bierze udział w zorganizowanej grupie albo związku mających na celu popełnienie przestępstwa lub przestępstwa skarbowego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Sikorski dodał również: "Naturalnie rezerwuję też prawo do obrony moich dóbr osobistych wobec podsłuchiwaczy, ich mocodawców i dystrybutorów".

Czy oznacza to, że szef MSZ pozwie dziennikarzy "Wprost" jako "dystrybutorów" przestępczych informacji? Na to wychodzi - chyba że mamy do czynienia z jednym z mało wyrafinowanych żartów Radosława Sikorskiego. Przypomnijmy kilka z nich, zarejestrowanych podczas kosztującej 1300 zł kolacji z Jackiem Rostowskim.

Radosław Sikorski: Znasz to? Przychodzi pan Jacek do burdelu.
Jacek Rostowski: Pan Jacek?
RS: Tak.
JR: A może pan Radek? [śmiech] No, mówisz.
RS: A burdelmama mówi: Panie Jacku, pan już dzisiaj trzeci raz.
JR: [śmiech]
RS: Kurwa, przez tę sklerozę to się zapierdolę na śmierć.
JR: Piękne [śmiech].
RS: Słyszałem dziś kawał. Agencja towarzyska, oferta promocyjna, cennik. Szef agencji mówi: "Panowie, blow job - 25 złotych. Anal job - 35 złotych. To bardzo przystępnie". 
JR: To bardzo przystępnie.
RS: Klient pyta: a klasyczne pierdolenie? A szef burdelu odpowiada: klasyczne nie jest jeszcze w ofercie, bo niestety jestem jeszcze sam.
JR: [śmiech] Ja bym właśnie taki opowiadał, że przychodzi do burdelu facet i prosi o najchudsządziewczynę. Jedną z najchudszych, wysoką... Gdy dziewczyna się pojawia, klient mówi: proszę jej włożyć obrożę.
RS: Obrożę?
JR: Obrożę. Reks! [woła psa] A ta cała zdenerwowana. Burdelmama zdenerwowana. Reks, widzisz? Jak nie będziesz jadł, będziesz tak wyglądać.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane