wg
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Artykuły autora wg
Radosław Piesiewicz dla "Gazety Polskiej": olimpijczycy bez wsparcia rządu. Nitras i Rutnicki na wojnie z PKOl
Trzy medale na zimowych igrzyskach, całkowity brak wsparcia ze spółek skarbu państwa oraz kulisy ostrych starć z kierownictwem resortu sportu – to główne wątki mocnego wywiadu, który ukazał się na łamach najnowszego numeru „Gazety Polskiej”. Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, w rozmowie z Grzegorzem Wszołkiem przerywa milczenie, odsłaniając nieznane dotąd fakty dotyczące nagonki politycznej i głośnej „afery flagowej”.
Batalia o szopkę w Europie. Lewicowe prawo przeciwko Bożemu Narodzeniu
Żłóbki i jasełka, niegdyś oczywisty element świąt, dziś stają się w Europie Zachodniej polem ideologicznej bitwy. Spory o ich obecność w przestrzeni publicznej trafiają do sądów, a obrona tradycji bywa karana wysokimi grzywnami. Jak lewicowe prawo walczy z Bożym Narodzeniem i czy można jeszcze skutecznie bronić chrześcijańskich symboli? Hubert Kowalski na łamach „Gazety Polskiej” opisuje batalię o prawo do świętowania, która toczy się na naszych oczach.
Cenzura to bzdura. "Gazeta Polska": Gawkowski chce usuwać całe kanały z internetu
Każdy kanał na YouTube czy portal internetowy będzie mógł usunąć z sieci urzędnik wybrany przez rządzącą większość. Powodem tego może być mowa nienawiści, a co nią jest, zdecydują rządzący politycy. Zgłoszenia owej mowy nienawiści dokonać będzie mógł z kolei „zaufany podmiot sygnalizujący”, finansowany przez władzę. Jak czytamy w uzasadnieniu do nowelizacji ustawy, „zgłoszenia te powinny być traktowane priorytetowo”. W 2012 roku miliony młodych Polaków wyszły na ulice protestować przeciwko ACTA. Tymczasem w 2025 roku rząd szykuje nam ACTA nie do kwadratu, a do sześcianu - pisze w najnowszym numerze "Gazeta Polska".
Czas samozbiorów. "Gazeta Polska" alarmuje: rząd zostawił rolników
Rolnictwo w Polsce przeżywa największy od lat kryzys. Ceny w skupach są tak niskie, że część farmerów nie zrywa nawet warzyw, ale niszczy je na polach. Inni decydują się wykorzystywać mechanizm samozbiorów i apelują do społeczeństwa, aby sami zrywali paprykę, cebule, pomidory, brokuły i inne warzywa. – Sytuacja jest tragiczna – uważa były minister rolnictwa Robert Telus.