O sprawie pisze portal gazeta.pl. Chodzi o tragedię z października 2021 roku. Do szpitala w Krasnymstawie trafiła wówczas 27-letnia Magdalena P. Kobieta skarżyła się na bóle podbrzusza, krwawiła. Okazało się, że wcześniej tego dnia urodziła dziecko.
„W domu kobiety w gminie Izbica, znaleziono ciało noworodka ukryte w lnianej torbie. Dziecko urodziło się w 33. tygodniu ciąży. Sekcja zwłok wykazała, że przy odpowiedniej opiece w szpitalu noworodek miałby szansę na przeżycie”
- podawał wtedy lokalny portal Supertydzien.pl.
P. została oskarżona o zabójstwo. Sądy dwóch instancji zgodnie skazały kobietę na 10 lat i 1 miesiąc więzienia.
Jak się okazuje, 11 grudnia ub.r. Sąd Najwyższy uchylił oba wyroki i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Zamościu do ponownego rozpoznania. Jak to uzasadniono?
"Powodem uchylenia wyroku w tej sprawie jest orzekanie przez Sąd Okręgowy w Zamościu z udziałem sędzi, która postanowieniem Prezydenta RP z dnia 13 marca 2023 r., została powołana na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Zamościu (odebranie nominacji miało miejsce w dniu 22 marca 2023 r.), co nastąpiło na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy nowelizującej"
- napisano w uzasadnieniu.
"Nie bez znaczenia pozostaje także to, że [sędzia] kilkakrotnie już ubiegała się o awans na urząd sędziego sądu okręgowego i do czasu awansu uzyskanego ostatecznie w 2023 r. nie udało jej się przejść pozytywnie żadnej procedury konkursowej. Podejmowane przez nią próby miały miejsce w latach 2005, 2007 i 2009. W tych postępowaniach konkursowych sędzia uzyskiwała od sędziów wizytatorów opinie "umiarkowanie pozytywne", w pierwszej procedurze otrzymała także negatywną opinię Kolegium Sądu Okręgowego w Zamościu" - wskazał SN.
Sprawozdawcą był sędzia Jacek Błaszczyk. Ten sam, który trzy lata temu podpisał się pod oświadczeniem, że nie będzie orzekać wspólnie z sędziami powołanymi przez tzw. nową KRS.
Kobieta wychodzi na wolność
Wraz z uchyleniem wyroku, SN zdecydował o areszcie wobec kobiety, by nie przerywała odsiadywania kary i nie opuszczała więzienia. P. złożyła zażalenie i tym samym triumfowała po raz drugi.
22 stycznia Sąd Najwyższy uchylił wcześniejsze postanowienie o tymczasowym areszcie. Zdecydował jedynie o zastosowaniu wobec kobiety policyjnego dozoru z obowiązkiem stawiennictwa raz w tygodniu w jednostce policji. Kobiecie zakazano też opuszczania kraju.
Tu w uzasadnieniu SN podniósł, że "uchylenie orzeczeń sądów obu instancji przywróciło formalnie domniemanie niewinności, i tak też oskarżona winna być traktowana".
Kobieta, która zamordowała własne dziecko, cieszy się już wolnością i domniemaniem niewinności.