Najpierw sąd zastosował tymczasowy areszt na 3 miesiące, a później prokurator wydał postanowienie o poszukiwaniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry listem gończym. List z wizerunkiem i danymi Ziobry został opublikowany na stronie Komendy Stołecznej Policji.
Dziś na antenie TV Republika sam były minister dzwonił na podany w liście gończym numer telefonu, by wskazać miejsce swojego pobytu.
- To rzeczywistość żurkowo-tuskowego wymiaru sprawiedliwości, to wszystko to komedia. Jakby na to nie patrzeć, to polskie przepisy mówią jasno, że list gończy ma zastosowanie wyłącznie na terenie Polski. Jest podstawą do prowadzenia poszukiwań czy zatrzymania wyłącznie na terenie Polski. Jest druga przesłanka - ma zastosowanie wtedy, gdy miejsce pobytu osoby poszukiwanej nie jest znane. Wszyscy w Polsce wiedzą, że nie przebywam na terytorium Polski, więc ta przesłanka już odpada, a już z tego tylko powodu listu gończego nie powinno się stosować, a tym bardziej, że moje miejsce pobytu jest znane. Przebywam na Węgrzech, w Budapeszcie, albo Brukseli, i oba adresy mojego pobytu są znane, są w aktach sprawy prokuratury i sądu
- mówił Ziobro.
- Dlaczego to robią, bo tu nie chodzi o prawo, tu idzie Tuskowi o igrzyska i wykorzystuje w sposób instrumentalny, kompromitując organy ścigania, prokuraturę. Współczuję policjantom - bo każdy, kto wie, gdzie znajduje się osoba poszukiwana, ma obowiązek poinformować o tym organa ścigania - dodał.
Na sugestię gości ze studia, by stawił się przed sądem, były minister sprawiedliwości odpowiedział:
- Przed polskim niezawisłym sądem zawsze się stawię i wciągu 6h dojadę do Polski, jeśli zostaną przywrócone losowania sędziów,. które są przewidziane w polskim prawie, a grupa przestępcza Tuska usunęła z funkcjonowania polskiego sądownictwa. Stawię się wtedy, gdy sędzia, który wydaje orzeczenie nie po myśli władzy, nie będzie prześladowany, nie będą wobec niego stosowane represje. Zawsze się stawię, gdy będzie legalna prokuratura, gdy będą legalni prezesi sądów, a nie tak, jak pani prezes SO w Warszawie, pomijając, ze została nielegalnie powołana, to jest w stanie spoczynku.